Sport.pl

Boks. Wałujew akceptuje ofertę Kliczki

Swojego niedoszłego przeciwnika Nikołaja Wałujewa (50-2, 34 KO) Witalij Kliczko nazwał tchórzem, po tym jak Rosjanin nie zaakceptował jego oferty, która opiewała na 2,5 miliona dolarów. Don King, który reprezentuje interesy największego gabarytami mistrza wagi ciężkiej w historii, powiedział w piątek publicznie, że akceptują ofertę K2 Promotions.
- W związku z wieloma niedomówieniami w przeszłości, chciałbym dzisiaj oficjalnie poinformować, że K2 Promotions zaoferowało nam 2,5 mln za walkę Nikołaja Wałujewa z Witalijem Kliczką, a my ofertę przyjmujemy - powiedział słynny Don King.

Poprzednio negocjacje trwały przez kilka długich tygodni. Na początku oferta K2 Promotions opiewała na milion dolarów. Potem urosła do dwóch, a kiedy Witalij Kliczko zgodził się na 2,5 miliona, postawił sprawę na ostrzu noża, informując że na więcej się nie zgodzi. Wałujew żądał dla siebie 4 milionów, albo 2,5 z opcją udziałów w zyskach od rosyjskich, niemieckich i amerykańskich telewizji. Strony się nie porozumiał, co otworzyło drogę Albertowi Sosnowskiemu (45-3-1, 27 KO) do walki o pas WBC w niemieckim Gelsenkirchen.

Wszystko wskazuje na to, że po tym jak Don King oficjalnie zaakceptował ofertę Ukraińca, wreszcie dojdzie do tej długo oczekiwanej walki.

- Nikołaj jest dumą Rosji i Rosjan. On bardzo chce walczyć dla swojego kraju i dla swoich wiernych fanów. Żywię nadzieję, że bracia Kliczko dotrzymają swojego słowa, i nie wymyślą sobie teraz jakiejś wymówki od tego pojedynku. Ta walka musi się odbyć, zróbmy to. Mój człowiek Niko, znokautuje Witalija, głęboko w to wierzę - powiedział promotor rosyjskiego olbrzyma.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org »


Więcej o: