Sosnowski lżejszy o ponad 10 kg od Kliczki
28.05.2010
, aktualizacja: 28.05.2010 15:57
Albert Sosnowski waży 101,8 kg, a Ukrainiec Witalij Kliczko 112 kg - przed walką bokserską o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej, która odbędzie się w sobotę na stadionie Veltins Arena w Gelsenkirchen. Zapraszamy na relację Z czuba i na żywo.
ZOBACZ TAKŻE
- "Pięści ze stali" w Gelsenkirchen z udziałem dobrych znajomych polskich kibiców (29-05-10, 10:53)
- Boks. Władimir Kliczko: Nie przypominam sobie takiego rywala (29-05-10, 08:11)
- Kliczko czy Sosnowski: Komu się ściemni (29-05-10, 06:00)
- Michalczewski kibicuje, ale nie wierzy w Sosnowskiego (28-05-10, 11:07)
- Boks. Kliczko z niemieckim krzyżem za zasługi (28-05-10, 08:17)
- Boks. Witalij Kliczko za trzy grosze (28-05-10, 07:00)
- Niemiecka prasa: 45 tysięcy widzów na walce Sosnowski-Kliczko (29-05-10, 14:17)
SERWISY
- Myślałem, że będę ważył trochę więcej, bo ostatni tydzień był lżejszy. Utrzymanie 102 kg oznacza, że jest szybkość i dynamika, a właśnie one będą kluczem do zwycięstwa - powiedział Sosnowski po oficjalnej ceremonii ważenia, która odbyła się w centrum handlowym w Essen. Przed wcześniejszym pojedynkiem - o mistrzostwo Europy z Włochem Paolo Vidozem - ważył 103,8 kg.
- Z niecierpliwością czekam na sobotni wieczór. Nie boję się walki z Kliczką, podejmę ryzyko, nie przyjechałem do Niemiec jedynie żeby przetrwać, chcę wygrać. Polska siła - wykrzyknął polski pretendent i na znak swej dominacji w geście triumfu uniósł wysoko rękę.
Pojedynek broniącego tytułu Kliczki z Sosnowskim rozpocznie się w sobotę ok. godz. 23. Gala reklamowana jest jako "Pięści ze stali". Pięściarze rywalizować będą w rękawicach marki Grant. - Wybraliśmy czerwone, w rozmiarze XL. Kliczko ma złote, sprawdzaliśmy je, są takie same jak nasze - twierdził szkoleniowiec Sosnowskiego Fiodor Łapin.
Wybór centrum handlowego, w którym zapach pieczywa i wędliny mieszał się z bardziej drażliwym ze świeżych, acz mrożonych ryb (niedaleko dalej były oczywiście także butiki z odzieżą, butami czy złotem i srebrem), a przez które przewijają się codziennie tysiące ludzi, na miejsce ważenia nie był przypadkowy. Organizatorzy liczą, że zachęcą publiczność i sprzedadzą jeszcze sporo biletów, które są jeszcze w kasach. To dlatego w Essen przygotowali wspaniałe widowisko, ze efektowną oprawą muzyczną, uświetnione obecnością znanego amerykańskiego anonsera Michaela Buffera.
Ważenie Kliczki i Sosnowskiego obserwowało kilkaset ludzi, czasem nieświadomych nawet rangi wydarzenia. Barierki na pięciu poziomach galerii były oblepione ludźmi, zresztą w różnym wieku, od rodziców z dziećmi, po babcie w wieku 70 lat. Większość uwieczniła obecność bokserów w telefonach komórkowych, aparatach fotograficznych i kamerach.
Pięściarze i ich ludzie z teamów zjeżdżali na najniższą kondygnację po ruchomych schodach. Jako pierwszy na wadze stanął Sosnowski. Zaraz za nim, przy niesamowitej wrzawie, aplauzie, piskach, pojawił się Witalij, a wraz z nim m.in. jego młodszy brat Władimir. Niemieccy fani są rozkochani w ukraińskich braciach, uwielbiają ich oglądać w ringu i z nimi rozmawiać, czemu dali wyraz podczas piątkowej ceremonii.
W sobotę Sosnowski będzie wypoczywał i koncentrował się przed walkę. - Trochę pospacerujemy, porozmawiamy w gronie przyjaciół. Na pewno to będzie spokojny dzień, bo chodzi o wyciszenie - dodał Łapin.
Cicho nie będzie na Veltins Arenie, nawet jeśli wbrew zapowiedziom, na trybunach nie pojawi się 50 czy 60 tysięcy kibiców. Żaden z polskich bokserów nie walczył wcześniej przed 40-tysięczną widownią, żaden też nie był zawodowym mistrzem świata wagi ciężkiej. To wszystko przed 31-letnim Sosnowskim, spokojnym chłopakiem z warszawskich Bielan. Ale przeszkodę ma ze stali - jest nim faworyzowany "Doktor Żelazna Pięść" - Witalij Kliczko.
- Z niecierpliwością czekam na sobotni wieczór. Nie boję się walki z Kliczką, podejmę ryzyko, nie przyjechałem do Niemiec jedynie żeby przetrwać, chcę wygrać. Polska siła - wykrzyknął polski pretendent i na znak swej dominacji w geście triumfu uniósł wysoko rękę.
Pojedynek broniącego tytułu Kliczki z Sosnowskim rozpocznie się w sobotę ok. godz. 23. Gala reklamowana jest jako "Pięści ze stali". Pięściarze rywalizować będą w rękawicach marki Grant. - Wybraliśmy czerwone, w rozmiarze XL. Kliczko ma złote, sprawdzaliśmy je, są takie same jak nasze - twierdził szkoleniowiec Sosnowskiego Fiodor Łapin.
Wybór centrum handlowego, w którym zapach pieczywa i wędliny mieszał się z bardziej drażliwym ze świeżych, acz mrożonych ryb (niedaleko dalej były oczywiście także butiki z odzieżą, butami czy złotem i srebrem), a przez które przewijają się codziennie tysiące ludzi, na miejsce ważenia nie był przypadkowy. Organizatorzy liczą, że zachęcą publiczność i sprzedadzą jeszcze sporo biletów, które są jeszcze w kasach. To dlatego w Essen przygotowali wspaniałe widowisko, ze efektowną oprawą muzyczną, uświetnione obecnością znanego amerykańskiego anonsera Michaela Buffera.
Ważenie Kliczki i Sosnowskiego obserwowało kilkaset ludzi, czasem nieświadomych nawet rangi wydarzenia. Barierki na pięciu poziomach galerii były oblepione ludźmi, zresztą w różnym wieku, od rodziców z dziećmi, po babcie w wieku 70 lat. Większość uwieczniła obecność bokserów w telefonach komórkowych, aparatach fotograficznych i kamerach.
Pięściarze i ich ludzie z teamów zjeżdżali na najniższą kondygnację po ruchomych schodach. Jako pierwszy na wadze stanął Sosnowski. Zaraz za nim, przy niesamowitej wrzawie, aplauzie, piskach, pojawił się Witalij, a wraz z nim m.in. jego młodszy brat Władimir. Niemieccy fani są rozkochani w ukraińskich braciach, uwielbiają ich oglądać w ringu i z nimi rozmawiać, czemu dali wyraz podczas piątkowej ceremonii.
W sobotę Sosnowski będzie wypoczywał i koncentrował się przed walkę. - Trochę pospacerujemy, porozmawiamy w gronie przyjaciół. Na pewno to będzie spokojny dzień, bo chodzi o wyciszenie - dodał Łapin.
Cicho nie będzie na Veltins Arenie, nawet jeśli wbrew zapowiedziom, na trybunach nie pojawi się 50 czy 60 tysięcy kibiców. Żaden z polskich bokserów nie walczył wcześniej przed 40-tysięczną widownią, żaden też nie był zawodowym mistrzem świata wagi ciężkiej. To wszystko przed 31-letnim Sosnowskim, spokojnym chłopakiem z warszawskich Bielan. Ale przeszkodę ma ze stali - jest nim faworyzowany "Doktor Żelazna Pięść" - Witalij Kliczko.
Sosnowski nie nosi nosa w obłokach - mówi Maciej Zegan »
-
05-02-2012 09:20
Boks. Udany debitu Masternaka w Sauerland Event
-
04-02-2012 12:19
Filipiński bokser Karlo Marquinto zmarł po walce
-
03-02-2012 17:48
Boks. Zmarł sędzia jednej z najgłośniejszych walk Gołoty
-
02-02-2012 20:48
Boks. Muhammad Ali stracił trenera
-
02-02-2012 10:45
Zmarł słynny bokserski trener Angelo Dundee
-
02-02-2012 07:33
Bracia Kliczkowie znowu razem na zgrupowaniu
-
01-02-2012 09:38
Boks. Jak przyszły rywal Włodarczyka Rocky'ego Balboę pokonał
Najczęściej czytane
- 1.Filipiński bokser Karlo Marquinto zmarł po walce
- 2.Boks. Udany debitu Masternaka w Sauerland Event
- 3.Boks. Jak przyszły rywal Włodarczyka Rocky'ego Balboę pokonał
- 4.Boks. Najważniejsze walki legendarnego Angelo Dundee'go [WIDEO]
- 5.Boks. Zmarł sędzia jednej z najgłośniejszych walk Gołoty
- 6.Boks. Tarver kontra Włodarczyk






odtwórz



