Sport.pl

Pacquiao: Zgodzę się na testy, jeśli skończą się 24 dni przed walką

Po zwycięstwie Floyda Mayweathera Juniora (41-0, 25 KO) nad 38-letnim Shane'm Mosleyem (46-6, 39 KO), "Money" ma przed sobą tylko jedną wielką walkę. Nikt poza Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO) nie zagwarantuje Floydowi odpowiednio wysokiej gaży, by ten skusił się wyjść do ringu.
W marcu Filpińczyk zdominował Joshuę Clotteya (35-3, 20 KO) i wygrał jednogłośnie po dwunastu rundach. Wczorajszej nocy Mayweather dość gładko uporał się ze "Słodkim" i logiczne stało się, że pojedynek między dwoma najlepszymi pięściarzami bez podziału na kategorie wagowe znowu stanie się wiodącym tematem na długie miesiące.

- Jeżeli Manny Pacquiao zgodzi się na testy krwi i moczu, to wyjdę z nim do ringu - zapowiedział Mayweather kilka chwil po wczorajszym zwycięstwie.

Manny zamierza zgodzić się na olimpijskie testy antydopingowe, lecz chce, by skończyły się one na 24 dni przed walką.

- Zamierzam zgodzić się na warunki Floyda, ale testy nie mogą trwać tak długo. Jeżeli pobiorą nam krew tuż przed walką, to on wiele na tym zyska. Jestem od niego sporo mniejszy. On jest duży, więc mniej na tym straci.

Wcześniej, obejmujący ponownie tron króla P4P "Money" stwierdził, że nie zmierzy się z Filipińczykiem, jeśli ten nie podda się olimpijskim testom antydopingowym.

- Jeżeli Manny Pacquiao chce walczyć, to wie gdzie mnie szukać. Kilka miesięcy temu miał szanse doprowadzić do tego starcia. Nie byliśmy w stanie dojść do porozumienia, więc każdy z nas poszedł w swoją stronę. Chcę, by sytuacja była jasna. Jeśli jesteś czysty, to poddaj się testom. Ja niczego się nie obawiam. Manny Pacquiao musi zrobić to samo i przystać na moje warunki. Jeżeli odda krew i mocz do badań, to walka dojdzie do skutku i miliony fanów dostaną to, czego chcą. Wszystko w jego rękach - powiedział 33-letni Mayweather.

Więcej o boksie na bokser.org »


Więcej o: