Sport.pl

Boks. Paweł Wolak powalczy na Yankee Stadium w Nowym Jorku

5 czerwca, swoją kolejną walkę zawodową stoczy Paweł Wolak (26-1, 17 KO), a jego przeciwnikiem będzie 32-letni Irlandczyk James Moore (17-2, 10 KO). "Wściekły byk" będzie pierwszym Polakiem, który będzie walczył na Yankee Stadium w Nowym Jorku. Walka Polaka odbędzie się bezpośrednio przed pojedynkiem wieczoru pomiędzy Yuri Foremanem i Miguelem Cotto.
Za nami szalenie smutny tydzień, spowodowany katastrofą pod Smoleńskiem, ale też i świat bokserski przeżywa inna tragedię, mówię o zabójstwie, a potem samobójstwie Edwina Valero. Mistrz świata dwóch federacji WBA i WBC oraz rekordzista, który po 100 latach pobił rekord, 15 razy z rzędu wygrywając pojedynek w pierwszej rundzie. Wygrał swoje wszystkie 27 zawodowe walki, wszystkie kończył przed czasem. Z jednej strony geniusz boksu, z drugiej strony sadysta, który bił swoją rodzinę. Paweł, jak ty zapamiętałeś Valero?

Paweł Wolak: Jako bokser, wszystko co robił, było bardzo ekscytujące. Zapowiadano, że niebawem stanie do walki z samym "Pacmanem", była by to niesamowicie elektryzująca walka, na którą by czekał cały bokserski świat. Niestety w jego wypadku, widzimy często powtarzający się scenariusz, że ludzie są geniuszami w pewnej dziedzinie, a nie radzą sobie ze swoim życiem w innych sprawach.

Zbliża się bardzo emocjonująca walka Tomasza Adamka, słyszałem, że Alfredo Angelo jest wręcz obrażony, że więcej się mówi o walce Adamka i Arreoli, niż o nim. Ja się troszkę obawiam o Tomka, z kilku powodów, walczy nie na swoim terenie, nie przed swoja publicznością, brakuje Andrzeja Gmitruka w narożniku, to mnie niepokoi. Jak ty oceniasz szanse Tomka w tej mega walce?

Tomek jest niezwykle doświadczonym bokserem, mistrzem świata, myślę że on wie co robi. Nowy trener Tomka jest znakomity, na pewno świetnie go przygotował. Z pewnością czeka Tomka bardzo ciężka walka, Chris Arrela to nie jest łatwy przeciwnik, jest duży i twardy, ale Tomek da radę.

Co byś powiedział Tomkowi przed walką?

Przede wszystkim aby nie szedł na wojnę z nim. Jak będzie boksował z głową, wszystko będzie dobrze.

Każdy doradza Tomkowi szermierkę na pięści, ale ja się obawiam, że to będzie brudna walka, Arreola potrafi walczyć nieczysto. Moim zdaniem w tej walce nie ma szans na szermierkę na pięści.

Myślę, że to zależy od Tomka, czy da sobie narzucić styl, czy nie. Arreola raz leżał na deskach, trafił go Travis Walker, Arreola oczywiście wstał i potem wygrał, ale ten przykład pokazuje, że wszystko jest możliwe.

Paweł, przechodzimy do tematów związanych z Tobą. Wielkie gratulacje dla ciebie i twojego promotora, 5 czerwca zawalczysz na Yankee Stadium w Nowym Yorku, wielka sprawa. Twoim przeciwnikiem będzie 32-letni Irlandczyk James Moore.

Tak, bardzo się cieszę na ten pojedynek, zakontraktowany jest na 10 rund. Z pewnością będzie to bardzo ciekawa walka, taka mała wojna Polsko-Irlandzka, na pewno będzie zainteresowanie, ja będę znakomicie do tego pojedynku przygotowany. Jest jeszcze ponad miesiąc do walki, a wszystkie bilety za 50 dolarów są już wszystkie wyprzedane.

Ty i twój przeciwnik znacie się bardzo dobrze, jesteście można powiedzieć z tego samego podwórka. Czy nie obawiasz się tego, że twój przeciwnik tak dużo o tobie wie?

Tak to prawda, ale nie mam z tym problemu. To jest boks, podchodzę do tego bez emocji, muszę go pokonać, a dalej czekają na mnie większe niż ta walki. Nadchodząca walka, jet dla mnie jak wyjście do pracy, wygram ją.

Co powiesz o swoim przeciwników?

Jest to dość mocny zawodnik, ale nie będzie dla mnie problemem. Musze powiedzieć jedno, na prawdę wierzę, że już niedługo będę mistrzem świata.

Oprócz boksowania, pracujesz też na budowie, wspólnie ze swoim ojcem Piotrem. Pamiętam, że wymyślał ci on różne prace, które miały poprawić twoja kondycje fizyczną, wożenie taczek, rozbijanie młotem, jakieś historie z oponami, czy w związku z twoimi ciężkimi treningami zaczął cię trochę oszczędzać?

Mój ojciec wie, że nie musi mówić co mam robić na budowie, ja to wiem sam i robię. Ojciec mnie wspiera w tym co robię, także nie ma problemu. Ja bardzo lubię tę pracę, uwielbiam padać z nóg, gdy wracam do domu po pracy i treningu.

Jak z trzymaniem wagi, masz tu jakieś problemy?

PW: Nie mam z tym problemu. Czuję, że na prawdę jestem teraz w szczytowej formie, świetnie się czuję, wszystko mi wychodzi, to jest mój czas.

Więcej o boksie na Bokser.org