Sport.pl

Boks. Arum chciał walki Pacquiao z Valero

Legendarny promotor Bob Arum wyznał, że poważnie rozważał kandydaturę Edwina Valero (27-0, 27 KO) jako przyszłego rywala dla Manny'ego Pacquiao, obecnie najlepszego pięściarza bez podziały na kategorie. Do walki nie dojdzie, po tym jak Valero popełnił samobójstwo.
- Myślałem o tym bardzo poważnie. To mogła być wspaniała walka. Słyszałem wcześniej o jego problemach z alkoholem, ale nie myślałem, że to coś tak poważnego. Spotkaliśmy się kilka razy i wyglądał na zupełnie normalnego faceta - przyznał promotor.

O sporych szansach Valero w potencjalnym pojedynku z Pacquiao otwarcie mówi Marco Antonio Barrera, który dwukrotnie musiał uznać wyższość "Pac-Mana", przegrywając przed czasem (TKO 11), a za drugim razem wyraźnie na punkty - Edwin Valero na pewno miał szansę pobić Pacquiao - stwierdził Barrera, jeden z najlepszych pięściarzy ostatnich dwóch dekad.

Edwin Valero został zatrzymany przez policję w niedzielę po tym, jak zszedł do recepcji jednego z hoteli i przyznał obsłudze, że właśnie zabił swoją żonę. Zaraz po przewiezieniu do aresztu, ten znakomicie zapowiadający się pięściarz popełnił samobójstwo, wieszając się na własnych ubraniach.  Jako zawodnik słynął z ogromnej mocy swoich pięści. Żaden z jego rywali nie dotrwał do ostatniego gongu, a pierwszych osiemnastu nie zdołało wytrzymać nawet pierwszej rundy. Pomimo braków technicznych, ten leworęczny 28-latek z Wenezueli zdołał zdobyć mistrzostwo świata wagi super piórkowej i lekkiej. Mógł osiągnąć wiele, ale jak dużo, możemy tylko domniemywać.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Bokser.org »


Więcej o: