Pacquiao, który jest uważany za najlepszego boksera świata biorąc pod uwagę wszystkie kategorie, wygrał jednogłośną decyzją arbitrów. Jeden sędzia widział jego przewagę we wszystkich 12 rundach, punktując 120-108, a dwaj pozostali uznali, że w jednym starciu lepszy był Clottey, więc Filipińczyk zwyciężył ich zdaniem w stosunku 119-109.
O wyższości obrońcy tytułu najlepiej świadczy statystyka zadanych ciosów - Pacquiao wyprowadził ich 1231, z czego 246 sięgnęło celu, natomiast Clottey trafił rywala 108 razy na 399 prób. Po tej walce Pacquiao ma bilans 50 zwycięstw, trzy porażki i dwa remisy, a Clottey 35-4.
Walka odbyła się na nowym stadionie "Kowbojów", na którym rozgrywane są mecze Cowboys w lidze futbolu amerykańskiego. Organizatorzy przygotowali 45 tys. biletów, ale zainteresowanie było tak duże, że dodano jeszcze klika tysięcy miejsc stojących.
31-letni Filipińczyk pod koniec ubiegłego roku wywalczył tytuł mistrza świata w siódmej wadze - półśredniej. Po pierwszy tytuł Pacquiao sięgnął 11 lat temu - w kat. muszej (50,8 kg). Później był czempionem w junior piórkowej, piórkowej, junior lekkiej, lekkiej i junior półśredniej.
Początkowo Pacquiao miał walczyć w Dallas z Amerykaninem Floydem Mayweatherem jr. Pojedynek ten zapowiadano jako "walkę stulecia". Strony nie doszły jednak do porozumienia w sprawie przeprowadzania badań krwi.