Sport.pl

Nikołaj Wałujew o Sosnowskim: Kibice mogą nie zdążyć wypić piwa

kd, PAP
10.03.2010 , aktualizacja: 10.03.2010 16:09
A A A Drukuj
Nikołaj Wałujew w studio Sport.pl Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Nikołaj Wałujew w studio Sport.pl
Rosyjski bokser Nikołaj Wałujew bardzo krytycznie odniósł się do pojedynku o mistrzostwo świata federacji WBC pomiędzy Witalijem Kliczko a Albertem Sosnowskim. Pierwotnie to właśnie Rosjanin miał być rywalem starszego z braci Kliczków.
Albert Sosnowski
Fot. Luis M. Alvarez / AP
Albert Sosnowski
SERWISY
- O tej walce dowiedziałem się z wiadomości telewizyjnych. Nie wiem, jak ten mało znany pięściarz może otrzymać za walkę z Kliczko milion dolarów - dziwił się Wałujew.

29 maja na stadionie piłkarskim w Gelsenkirchen Kliczko miał walczyć z Wałujewem. Jednak Don King, który reprezentuje Rosjanina, postawił zbyt wygórowane warunki finansowe i obóz Kliczki zerwał negocjacje. Wybór padł na Polaka, co zadziwiło niemal wszystkich w środowisku bokserskim.

- Szczerze wątpię, aby w Niemczech czy innych europejskich krajach znalazło się 60 tysięcy ludzi chętnych do obejrzenia tej walki na żywo. Jeśli przeanalizować walkę Sosnowskiego z Francesco Pianetą (walka o pas mistrza Unii Europejskiej zakończyła się remisem), to w trakcie pojedynku z Kliczko kibice mogą nie zdążyć wypić nawet pierwszego piwa - dodał Wałujew.

W sukces Polaka nie wierzą też inni

- Z całego serca życzę Albertowi wygranej, ale patrząc realnie, to jedyną korzyścią dla Polaka będzie pokazanie się szerszej publiczności. O wygranej nie ma nawet co myśleć - skomentował bez ogródek » Paweł Skrzecz.

- Milion dolarów kusi, ale nie odkupi za to straconego zdrowia. Ludzie, przecież to waga ciężka. Wiem, co mówię, czterysta razy wchodziłem do ringu - twierdzi Jerzy Kulej. ».

Ostro pomysł tej walki krytykują inni. - Siostry Kliczko to banda dziwek. Poszedłem dziś na siłownię i usłyszałem, że Witalij walczy z jakąś łajzą - powiedział James Toney », były mistrz świata.

Albert Sosnowski: » Znokautuję Kliczkę!


Zobacz więcej na temat:

Podziel się