Sport.pl

Boks. Andrzej Gmitruk: Kiedyś trzeba powiedzieć stop

dsz, PAP
04.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 18:46
A A A Drukuj
Andrzej Gmitruk nie uczestniczy w amerykańskich przygotowaniach Tomasza Adamka do kolejnej bokserskiej walki zaplanowanej na 24 kwietnia. "Jest taki czas, że trzeba sobie powiedzieć - stop. Musiałem zostać, by zająć się swoim zdrowiem" - wyjaśnił trener.
- To nie jest tak, że Team Adamek przestał istnieć. Tomek pod okiem doświadczonych trenerów zaczął zgrupowanie w Houston. A ja tydzień byłem zajęty badaniami lekarskimi, konsultacjami. W przyszłym tygodniu mam pierwsze zabiegi. Koronografię, która dokona oceny stanu tętnic. To jest najważniejsze - powiedział Gmitruk.

- Ze względów zdrowotnych musiałem tutaj zostać i załatwić parę swoich osobistych spraw. O jakimś powrocie nie rozmawialiśmy, bo to za świeża sprawa, a poza tym jest bardzo mało czasu do walki, Tomek musi mieć spokój wewnętrzny wokół siebie, dobre warunki przygotowań. Czy to dziwne, że w tak krótkim czasie stoczy dwie walki? (poprzednią 6 lutego Adamek wygrał jednogłośnie na punkty z Jasonem Estradą). Cóż, Ameryka rządzi się swoimi prawami. Tam stacje telewizyjne pełnią nieformalną rolę promotorów. One nakreślają czas, termin i przeciwnika. I tyle. Co innego w Europie. Tu promotorzy dogadują się ze stacjami telewizyjnymi - dodał Gmitruk.

Adamek (waga ciężka) zmierzy się 24 kwietnia z Chrisem Arreolą (USA). Gmitruk doprowadził polskiego boksera do największych sukcesów - mistrzostwa świata w wagach półciężkiej i junior ciężkiej. Wcześniej zdarzało się, że duet Adamek-Gmitruk rozstawał się, ale na krótko.

W latach 80. Gmitruk prowadził kadrę Polski - na igrzyskach w Seulu Andrzej Gołota wywalczył brązowy medal.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się