Sport.pl

Pacquiao powalczy w wyborach

borzech, PAP
20.11.2009 , aktualizacja: 20.11.2009 13:12
A A A Drukuj
Trener Ignacio Beristain i Oscar De La Hoya Fot. Mark J. Terrill AP Trener Ignacio Beristain i Oscar De La Hoya
Manny Pacquiao, zwany Pac-Manem, w piątek wrócił na Filipiny, aby przygotowywać się do kolejnej walki. Nie będzie to jednak walka bokserska a kampania wyborcza. Pięściarz bowiem nie ukrywa politycznych aspiracji.
SERWISY
W sobotnią noc Filipińczyk efektownie pokonał Miguela Cotto przez techniczny nokaut w 12 rundzie i tym samym zdobył mistrzostwo świata w wadze półśredniej federacji WBO. To już siódmy mistrzowski tytuł w siódmej kategorii wagowej.

Kolejnym rywalem Pac-Mana ma być Floyd Mayweather Jr.(rozpoczęły się już negocjacje w sprawie tej walki), ale bokser myśli już o tym co będzie robił po zakończeniu kariery. Teraz zamierza przygotowywać się do wyborów do filipińskiego kongresu, które odbędą się w maju.

- W najbliższych dniach zgłoszę swoją kandydaturę - powiedział Pacquiao, kilka minut po wylądowaniu na lotnisku w Manili. "Najpierw jednak zrobię sobie wakacje i odpocznę. Chcę spędzić trochę czasu z rodziną i spokojnie wyleczyć zapuchnięte ucho.

Pięściarz cieszy się w swoim kraju ogromną popularnością. Według sondaży ma duże szanse nawet na stanowisko prezydenta.

- Mój kraj potrzebuje kogoś, kto stworzy dla mieszkańców więcej ekonomicznych możliwości. Dlatego będę kandydował - oświadczył. - Moja sława jeszcze nie wystarczy do polepszenia sytuacji w kraju. Mam nadzieję, że kiedy zostanę wybrany do kongresu, przyciągnę większych przedsiębiorców, którzy nie będą się obawiali inwestować w naszym kraju.

Pacquiao może walczyć z Mayweatherem w walce stulecia >


Podziel się