Sport.pl

Po polskiej walce stulecia: Żegnaj Andrew

Sport.pl
25.10.2009 , aktualizacja: 26.10.2009 01:41
A A A Drukuj
Tomasz Adamek i Andrzej Gołota na ringu Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Tomasz Adamek i Andrzej Gołota na ringu
Gołota zakończył karierę (nie wierzę, że jeszcze będzie walczył...) w straszny sposób. Pewny siebie Adamek udzielił mu brutalnej lekcji. W skrócie: obił go bezlitośnie, sprał, oklepał. Nie dał szans - pisze na blogu Maciej Baranowski.
Gołota przypominał zombie, mumię. Kogoś, kto może i straszy, ale tylko wyglądem. Bo tak jak w filmach, tak wczoraj Andrew nie mógł zrobić nic głównemu bohaterowi.Co gorsze - znów po walce z rozbrajającą szczerością przyznał, że źle wszedł w walkę, że znów bolał go łokieć... To było już żenujące. Tak samo jak to, że po pojedynku Andrew nie podał ręki Adamkowi - pisze na blogu Baranowski.

Nic dziwnego, że Adamek specjalnie nie cieszył się z wygranej. Bo, jak trafnie ujął to Jerzy Kulej, Gołota był jak "żywy worek". Debiut w wadze ciężkiej może uznać jednak za udany. Adamek był szybki i nie umniejsza tego nawet postawa rywala. Nie wdał się w bójkę, spokojnie punktował, a kiedy w piątej rundzie poczuł krew - dosłownie zatłukł rywala - uważa Baranowski.

Przed Adamkiem parę lat kariery. W czołówce kategorii ciężkiej próżno szukać rywala nie do pokonania. A pojedynek Adamk - Haye (wkrótce walczy z Wałujewem) ma szansę stać się najciekawszą walką w ciężkiej od lat - napisał na blogu Baranowski.

Więcej na blogu Macieja Baranowskiego - czytaj tutaj >


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Po polskiej walce stulecia: Żegnaj Andrew spaluch 25.10.09, 14:41

    Parafrazując klasyka, Adamek (tak jak Lennox Lewis wcześniej) Endriego oszukał, bo bez wstępnej wymiany uprzejmości zaczął go od razu okładać i nim się Andrzej zorientował co się dzieje, już»

  • A kto to jest baranowski? zadbad 25.10.09, 18:41

    Promujecie jakąś ciocię czy nie miał kto napisać czegoś zjadliwego?»

  • Podjął wyzwanie pssz 25.10.09, 18:52

    Stanął do walki. Walkę przegrał bo rywal był o klasę lepszy.Za to należy mu się szacunek, że podjął walkę.Notomiast szkoda, że nie zbastował już po walce z Brewsterem.Następne walki były »