Sport.pl

"Nie wiem co Gołota i Adamek chcą sobie udowodnić"

PAP, qbi
21.10.2009 , aktualizacja: 21.10.2009 20:26
A A A Drukuj
Andrzej Gołota i Tomasz Adamek Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Andrzej Gołota i Tomasz Adamek
- Ciężko powiedzieć, kto wyjdzie zwycięsko z sobotniej walki, ale gdybym miał prognozować, postawiłbym na Andrzeja Gołotę - powiedział amatorski wicemistrz świata z 1995 roku Tomasz Borowski. 24 października w Łodzi, w pojedynku w wadze ciężkiej, Gołota będzie boksował z dawnym rywalem Borowskiego - Tomaszem Adamkiem.
- Nie wiem po co ta walka, co obaj chcą sobie udowodnić? Być może to sprawa honorowa. Więcej do stracenia ma Tomek, który niedawno zrzekł się tytułu mistrzowskiego IBF w kategorii junior ciężkiej. Ciężko prognozować, kto wygra, ale stawiam - podobnie jak moja żona - na Andrzeja. A jednym z argumentów jest jego doświadczenie i gabaryty - powiedział Borowski.

W latach 90. Borowski trzykrotnie rywalizował z Adamkiem. - Dwukrotnie zwyciężyłem, a nasza konfrontacja w lidze w Jastrzębiu zakończyła się remisem. W Łodzi wielkim wyzwaniem dla Tomka będzie debiut w wadze ciężkiej. Sam wiem, jak to jest z przejściem do kategorii, w której nie ma się za bardzo warunków fizycznych. Wiedziałem, że nie mam czego szukać w półciężkiej (81 kg), bo byłem za niski. Tak było m.in. w walce ze znacznie mocniejszym, słynnym Rosjaninem Aleksandrem Lebziakiem, z którym przegrałem w mistrzostwach świata w 1997 roku w Budapeszcie.

- Obecna sytuacja Tomka Adamka trochę przypomina moją sprzed lat. A w ogóle to Adamek z Gołotą nie powinni się bić - podsumował olimpijczyk z Atlanty.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Przecież tu nikt nikomu niczego nie zamierza guru133 21.10.09, 22:53

    udowadniać. Tu cwani organizatorzy chcą zrobić kasę na naiwnych widzach,którym wydaje się że zobaczą trochę dobrego boksu.»

  • Walka ustawiona bez_owijania 21.10.09, 23:10

    Jak można w ogóle się tą walką emocjonować? To przecież oczywiste, że wygraAdamek, który ma przed sobą jeszcze długą karierę w przeciwieństwie do Gołoty.On przyjechał do Łodzi tyko po swoje,»