30-letni Uzbek odniósł 25. zwycięstwo, a pierwszej porażki w karierze doznał pochodzący z Kostaryki Drumond. Walka została przerwana przez sędziego po szóstej rundzie, kiedy rana nad lewym okiem Czagajewa krwawiła do tego stopnia, że nie był on już w stanie dalej kontynuować pojedynku. Jednak prowadził on jednogłośnie na punkty - 60:54, 58:56, 58:56 i został ogłoszony zwycięzcą.
30-letni Czagajew jest jednym z dwóch mistrzów świata organizacji WBA. Z powodu jego kontuzji światowe władze bokserskie zadecydowały, że przez jakiś czas World Boxing Association będzie miała dwóch czempionów w wadze ciężkiej, z tym że "urlopowany" Uzbek będzie musiał do 26 czerwca 2009 roku spotkać się w ringu z Rosjaninem Nikołajem Wałujewem.
W tej samej gali po dwudzieste zwycięstwo w karierze sięgnął urodzony w
Krakowie Mariusz Wach. Po słabym pojedynku pokonał jednogłośnie na punkty (60:54, 59:55, 58:56) Litwina Remigjusa Ziausysa.
29-letni Wach (O'Chikara Gmitruk Team) w listopadzie 2008 roku obronił mistrzowski tytuł federacji TWBA w wadze ciężkiej. W dziesięciorundowym pojedynku zwyciężył na ringu w Grodzisku Mazowieckim 30-letniego Rosjanina Jewgienija Orłowa.
Pas WBA w wadze lekkopółśredniej obronił w Rostocku Ukrainiec Andrej Kotelnik pokonując niejednogłośnie na punkty Argentyńczyka Marcosa Renę Maidanę (115:113, 115:114, 113:115).