Sport.pl

Boks. Pierwszy strzał Artura Szpilki

Jeszcze zanim Ty Cobb wszedł do ringu w Chicago, ba, zanim wszedł na wagę, już miał pod okiem ślady walki. Artur Szpilka trzy razy miał go na deskach, ostatecznie walka Polaka z żywym kolcem drewna skończyła się w drugiej rundzie.
Z premedytacją wybrano dla Szpilki (26 lat, 18-1, 13 KO) przeciwnika słabego, nieruchawego, technicznie niesprawnego, takiego, który w ogóle zaczął boksować zaledwie siedem lat temu (a ma już 39 wiosen). Cobb (18-7, 10 KO) po prostu przyjechał do Chicago jak Butch z Pulp Fiction, do odwalenia swojej roboty, nawet sekundanta miał "z urzędu". Wybrano go z rozmysłem, bo był to dla Polaka pierwszy pojedynek po dramatycznych zmianach w jego życiu.

Szpilka zmienił bowiem miejsce zamieszkania z Warszawy na Houston, trenera z Fiodora Łapina na Ronniego Shieldsa, z życia pod okiem przyjaciół i dobrych doradców w samodzielne gospodarstwo z dziewczyną i psem, autem i mikrofalą. I zrobił to niecały miesiąc temu.

Dlatego ludzie, którzy uważnie przyglądają się Szpilce i uważają go za przyszłe źródło porządnych dochodów, nie ryzykowali. Na pierwszy ogień poszedł Cobb, żywy kloc drewna.

Szpilka położył Amerykanina w pierwszej rundzie sierpowym, w drugiej Cobb przewrócił się chyba z wyczerpania po wyprowadzeniu kilku ciosów w powietrze - po jego oczach widać było, że go własne uderzenia zamroczyły - nie zdążył po tym wysiłku dojść do siebie, kiedy Szpilka uderzył znów, prawym i lewym sierpem.

Po walce Szpilka powiedział, że teraz czas na bardziej wymagającego przeciwnika. Wymienił Chrisa Arreolę, z którym Tomasz Adamek stoczył pojedynek życia w wadze ciężkiej i pokonał go na punkty, oraz Nagy Aguillerę, też trop adamkowy. Aguillera przegrał siedem z ostatnich 11 pojedynków, w tym na punkty z Adamkiem wracającym do ringu po klęsce z Witalijem Kliczką.

Arreola (36-4, 31 KO), nazywany z uporem przez polskich pięściarzy, także przez Szpilkę, "Aureolą", byłby znacznie trudniejszym rywalem. Przegrał cztery walki, w tym z Adamkiem i o tytuł mistrza świata wersji WBC Bernanem Stivernem (dwukrotnie).

Szpilka mówi też, że chętnie spotkałby się Steve'em Cunninghamem.

Na razie wraca z Chicago do Houston po łatwej robocie za - ta informacja od komentatorów Polsatu - 100 tys dolarów.

Ćwiczy tam kilka kilometrów od mieszkania, w Plex Gym, miejscu bardziej znanym zawodnikom amerykańskiego futbolu. Jego właściciel i dyrektor Danny Arnold jest byłym cornerbackiem, czyli skrzydłowym obrońcą, Texas State University. Założył nowoczesny ośrodek, w którym zawodnicy przechodzą rehabilitację po kontuzjach, odzyskują formę, ale przede wszystkim rozwijają talenty dzięki specjalistycznym ćwiczeniom.

Boks jest tam trochę na uboczu, choć pięściarze korzystają ze wszystkich dobrodziejstw ośrodka. A już bardziej znanego trenera niż Ronnie Shields trudno znaleźć w Teksasie. Od wielu lat pracuje w Stafford. Ćwiczył z Evanderem Holyfieldem, Mikiem Tysonem w najlepszych momentach ich kariery, z Arturo Gattim, Andrzejem Gołotą przed pojedynkiem z Riddickiem Bowe'em (razem z Lou Duvą i Rogerem Bloodworthem) oraz z Adamkiem przed pojedynkiem z Arreolą. Gołota i Adamek zrezygnowali z pomocy Shieldsa. Wybierali treningi koło domu, choć wiadomo było, że ich trenerzy z sąsiedztwa Sam Colonna i Roger Bloodworth nie są z najwyższej półki.

Szpilka nie tylko wygląda na bardziej zdeterminowanego, ale również nie ma tylu rodzinnych i przyjacielskich zobowiązań co tamci.

- Mamy świetny kontakt z trenerem. Jestem zachwycony tym, co tu zastałem, tym, jak dostaję po d..., już od pierwszego treningu. To dopiero początek harówki. Dokładnie o to mi zawsze chodziło - opowiadał Sport.pl Szpilka.

Shields, jako były pięściarz niższych kategorii, kładzie nacisk na boksowanie, lewe proste (w przypadku mańkuta Szpilki prawe proste), pracę nóg. Zajmuje się techniką. Co pięściarz ma w głowie, to nie jego sprawa, a z tym u Szpilki mogą być kłopoty, zważywszy na to, że już dwukrotnie wdał się w bójkę z innymi pięściarzami poza ringiem. Z tym problemem nawet Houston może nie dać rady.

Dla Szpilki - po porażce z dzisiejszym przeciwnikiem Władimira Kliczki Bryantem Jenningsem i zwycięstwie na punkty ze zmęczonym boksem Adamkiem - wyjazd do Ameryki jest jak skok w nadprzestrzeń. Ryzykowne to, ale jeśli podróż nie zakończy się rozbiciem o jakąś gwiazdę albo kraksą w czarnej dziurze, Szpilka przedostanie się w inny wymiar boksu. Zdobędzie sławę i majątek, o jakich chuligan z Wieliczki nie mógł nawet marzyć.

Jednak nie wszystkim w USA się udało - oprócz Gołoty i Adamka były przecież przypadki Przemysława Salety i Marka Piotrowskiego.

Najbogatszy sportowiec świata chwali się forsą.


Zdjęcie Everlast 762004-76200403 Zdjęcie Everlast Autograph Rękawice bokserskie 762139-76213910 Zdjęcie Everlast Rękawice bokserskie GBP1803 Rodney
Everlast 762004-76200403 Everlast Autograph Rękawice... Everlast Rękawice bokserski...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o:
Komentarze (54)
Boks. Pierwszy strzał Artura Szpilki
Zaloguj się
  • szaja25

    Oceniono 154 razy 146

    Szpilka, najstraszniejszy i przerażająco demolujący koszmar kelnerów i emerytów :)

  • Zaraz Wielki

    Oceniono 106 razy 104

    Szpilka kontra salceson... Wygrał z salcesonem. A może by się tak zmierzył z jakimś bokserem?

  • mawohe

    Oceniono 86 razy 74

    Szpilka choć trudno uwierzyć, że to możliwe, jest jeszcze bardziej tępy niż Andrju

  • uniwersalny_kibic

    Oceniono 64 razy 58

    Pinezka dostał dziadka do obicia, to go obił, wyjdzie z jakimś średniej klasy bokserem, to zobaczy czym się różni boks od bójki pod remizą, a te jego "pozdrowienia dla więzienia" żałosne, jak widać kryminał jeszcze z niego nie wyszedł

  • stullpysk

    Oceniono 74 razy 44

    KTOŚ ROZUMIE TO ZDANIE ?
    Szpilka zmienił bowiem miejsce zamieszkania z Warszawy na Houston, trenera z Fiodora Łapina na Ronniego Shieldsa, z życia pod okiem przyjaciół i dobrych doradców z samodzielne gospodarstwo z dziewczyną i psem, autem i mikrofalą.

  • liczygrosz

    Oceniono 36 razy 32

    Czy w gazeta.pl pracują debile i analfabeci ?

  • bananowa_republika_kolesi

    Oceniono 26 razy 26

    No szkoda że mu jeszcze jakiegoś ,,Janusza,, z wąsami , z dworcowej poczekalni nie dali.

  • yuri_orlov

    Oceniono 21 razy 21

    "ostatecznie walka Polaka z żywym kolcem drewna skończyła się w drugiej rundzie."
    kolcem to on na pewno nie jest.... raczej KLOCEM!!

  • skrabel1

    Oceniono 22 razy 20

    Rozumiem z tego, że przeciwnika Szpilki "wstępnie zlano" żeby przypadkiem nie zrobił krzywdy naszemu "gladiatorowi" - doprawdy dzisiejszy boks jest śmieszniejszy od reżyserowanych walk w wrestlingu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX