Sport.pl

Andrzej Gołota żegna się z ringiem. W sobotę gala w Częstochowie

Już w sobotę w Hali Sportowej "Częstochowa" Andrzej Gołota zmierzy się w pożegnalnej walce z Amerykaninem Danellem Nicholsonem. To będzie główna atrakcja gali "Fight Night 9: Gołota vs. Nicholson - pożegnanie".
Przygotowując się do walki, Gołota spędził w Częstochowie trzy tygodnie. Spotkał się z prezydentem miasta, licealistami, odwiedził w szpitalu chore dzieci, a nawet otworzył nowy komunikacyjny węzeł. Ze swoim rywalem stanie oko w oko już w piątek w pubie Stacherczak, gdzie odbędzie się oficjalne ważenie. Dzień później bokserzy skrzyżują rękawice w hali na Zawodziu. Walka będzie pokazowa (zwycięzca nie zostanie wyłoniony), ale i tak wywołuje duże zainteresowanie. Pokaże ją telewizyjna "Jedynka".

Na gali zjawią się m.in. byli trenerzy Gołoty, wśród nich Janusz Gortat i Andrzej Gmitruk, a także mistrz olimpijski w wadze półśredniej Marian Kasprzyk. Przyjazd zapowiedziały też m.in. projektantka Ewa Minge oraz producentka filmowa i prawniczka Weronika Marczuk. Nie zabraknie przyjaciół Gołoty z Chicago.

- Czy ta walka będzie pożegnalna? Żona mi tak sugeruje, ale zobaczymy - zastrzegł tuż po przylocie do Polski Gołota. - Będę trenował w świętym mieście, jakim jest Częstochowa. Walka będzie pokazowa, ale na ostro.

- Każdy pyta, ile jeszcze będzie tych pożegnalnych walk. Ostatnia nie wyszła dobrze, widać czasem trzeba robić coś kilka razy, by dojść do perfekcji. Mam nadzieję, że tym razem Andrzej stwierdzi, że to było dobre pożegnanie - mówi Mariola Gołota, żona pięściarza. - Andrzej nawet na wakacjach szuka sportu, w który mógłby się zaangażować. Nie sądzę więc, żeby zaczął teraz oglądać filmy w telewizji. Przez kilka ostatnich lat walczył sporadycznie, miał przedsmak tego, co go czeka na emeryturze. Przyznam, że to nie jest dla niego łatwy czas. Córka ma 23 lata, skończyła studia i ma swoje życie. Nie jesteśmy dla niej dobrym towarzystwem. Syn niebawem skończy szkołę średnią i pójdzie na studia. Jeśli wybierze szkołę poza stanem, tata też już nie będzie ingerował w jego karierę. W domu nie ma co robić, choć ostatnio próbował pomagać trochę przy remoncie. Nie zna się na tym, nie nadaje się na budowniczego - dodała Mariola Gołota.

Państwo Gołota przylecieli do Polski w czwartek 25 września. - Ujęła nas atmosfera i gościnność tego miasta. Czujemy się tu jak wśród przyjaciół - chwaliła Mariola Gołota. - Marcin Najman uważał, że Andrzejowi należy się pożegnalna gala, na którą przyjdą osoby przez wiele lat wspierające go w ringu. 

- Też się cieszę, że ta gala tu będzie. To bardzo ważna sprawa i zobaczymy, czym się to skończy - dodał Andrzej Gołota.

Planując galę, organizatorzy brali pod uwagę też innych przeciwników. - Choćby Mike'a Tysona, jednak wszyscy, którzy mu dobrze życzą, mówili nam, żebyśmy nie namawiali go, by wracał na ring. Tysonowi emerytura bardziej służy niż boks kiedykolwiek. Inną możliwością był Riddick Bowe. Jednak przychodzi taki moment, gdy trzeba stwierdzić, że przeciwnik jest dużo słabszy niż Andrzej. To nie byłaby równa walka. Obaj przeciwnicy muszą być w dobrej formie i pokazać starą szkołę boksu. To nie może być egzekucja. Andrzej mógł sobie wybrać łatwego przeciwnika, ale tego nie zrobił. Walka pokazowa z Daniellem Nicholsonem będzie podziękowaniem dla kibiców, którzy przy Andrzeju trwali przez te lata - tłumaczy Mariola Gołota.

Dwie ostatnie walki Gołota stoczył z Polakami - Tomaszem Adamkiem i Przemysławem Saletą. Przegrał je, ale w taki sposób nie chciał się żegnać z kibicami, dlatego w sobotę wystąpi w Częstochowie.

- Jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem, że udało się zorganizować taką imprezę. Gdyby nie to, że żyjemy w tak fajnym mieście, nie byłoby to możliwe - podkreśla organizator gali Marcin Najman. - Spodziewam się, że spotkamy się wszyscy w hali i zgotujemy Andrzejowi wielką fetę, na którą zasłużył. Jako lokalny patriota cieszę się, że największy polski pięściarz będzie miał u nas pożegnanie. Na ręce organizatora gali Gołota przekaże repliki wygranych pasów. - Chcemy, żeby zostały one w Polsce, tu zaczęła się kariera Andrzeja. W ten sposób możemy podziękować - podkreślają Gołotowie.

Gołota stoczył cztery walki o tytuł zawodowego mistrza świata wagi ciężkiej. Tytułu nie wywalczył, ale jego występy zostaną zapamiętane na lata. Ta pierwsza walka o tytuł z Lennoxem Lewisem, która zakończyła się po niespełna rundzie, i kolejne, na które czekał siedem lat. Polak w krótkim czasie mierzył się z Chrisem Byrdem (remis) oraz Johnem Ruizem (porażka na punkty) i zdaniem ekspertów w obu starciach był lepszy. Czwarta batalia o mistrzowski pas była z Lamonem Brewsterem. Podobnie jak z Lewisem Polak nie wytrwał nawet trzech minut.

Dwie ostatnie walki Gołota stoczył z Polakami - Tomaszem Adamkiem i Przemysławem Saletą. Przegrał je, ale w taki sposób nie chciał się żegnać z kibicami, dlatego 25 października wystąpi w Częstochowie. 

Oprócz walki Gołoty z Nicholsonem w Częstochowie odbędzie się jeszcze siedem innych zawodowych pojedynków. Wystąpią w nich m.in. Robert Parzęczewski, Łukasz Wawrzyczek, Dawid Kwiatkowski, Norbert Anzorge, Marcin Siwy i Adam Koprowski.

Więcej o:
Komentarze (4)
Andrzej Gołota żegna się z ringiem. W sobotę gala w Częstochowie
Zaloguj się
  • Marek Krzempek

    Oceniono 1 raz -1

    Transmisja na stronie www.stream-online.pl/andrzej-golota-danell-nicholson/

  • jan1270

    Oceniono 6 razy -4

    Jakie to żałosne,chyba sie popłaczeże to już koniec

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 8 razy -4

    kolejne "pozegnanie z ringiem" - chyba już trzecie...a durnie dalej nakręcają atmosferę :) żałosne..
    za pare lat będzie kończył karierę - walcząc z jakimś gimnazjalistą..

  • irokez1602

    Oceniono 9 razy 1

    żegna się, żegna i pożegnać nie może. który to już raz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX