Sport.pl

"Roz... go na ringu, bez kitu", czyli kolejny popis głupoty Artura Szpilki

Jest utożsamiany ze środowiskiem chuliganów Wisły Kraków i kiedy mieszkał w Wielicze, równie często co na ringu bił się poza nim. - Zes..a się, roz..ę go - mówił w poniedziałek dziennikarzom Artur Szpilka. 24-letni bokser udowodnił, że ciągle bliżej mu do kibola niż mistrza boksu zawodowego.
Podczas konferencji prasowej promującej galę, na której m.in. Szpilka ma zmierzyć się z Krzysztofem Zimnochem (23 lutego), doszło do skandalu. Bokser z Wieliczki rzucił się na swojego przeciwnika z pięściami, odgrażał się i sypał wulgaryzmami. - No chodź, k... - krzyczał Szpilka już po tym, jak organizatorzy oddzielili go od Zimnocha.

Bokser z Wieliczki, który wcześniej był utożsamiany ze środowiskiem kibolskim Wisły Kraków (uczestniczył m.in. w tzw. ustawkach), udowodnił, że ciągle równie blisko mu do ulicznych bijatyk co do zawodowego boksu. W październiku 2009 r. za jedną z nich został skazany na 18 miesięcy pozbawienia wolności.

Niebezpieczny więzień

Naprawdę głośno zrobiło się o nim, gdy wyszedł z więzienia. Jeszcze zanim tam wylądował, był uznawany za wielki talent. Ale był też powiązany z kibolskim środowiskiem Wisły i nie stronił od bójek. Po jednej z nich trafił do świata boksu (zauważył go jeden z trenerów), a po innej wylądował za kratami.

W krakowskim areszcie śledczym strażnicy przyłapali go na grypsowaniu, dlatego wylądował w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Tarnowie. Tam dodatkowo otrzymał status niebezpiecznego więźnia i został umieszczony w izolatce.

- Podczas pobytu w więzieniu zrozumiał mnóstwo rzeczy. Miał w końcu dużo czasu, by przemyśleć wiele spraw, i wyszedł inny człowiek - mówił o nim w rozmowie z krakow.sport.pl Paweł Kołodziej, bokser z Krynicy i jednocześnie... magister resocjalizacji.

"Bez kitu", czyli cały Szpilka

Ale Szpilka uparcie powtarzał, że się nie zmieni, dlatego po wyjściu z więzienia wyjechał z Wieliczki do stolicy. Podobno by nie kusić losu. I faktycznie: w ogóle się nie zmienił. A raczej nie zmądrzał.

Popis głupoty dał też w rozmowie z dziennikarzami, którzy próbowali dowiedzieć się, dlaczego rzucił się na Zimnocha. - Co się stało? Coś tam powiedział, zes... się, roz... go na ringu, bez kitu. Już teraz nie ma przelewek, bez kitu. Zobaczy na ringu, czy będzie taki mądry, bez kitu, ciężko go znokautuję. To już jest, k..., zaklepane - unosił się Szpilka przed kamerą portalu Ringpolska.pl.

Dziennikarz dopytywał, co dokładnie usłyszał od Zimnocha, ale Szpilka nie umiał odpowiedzieć. - Nie pamiętam, co do mnie mówił, to był odruch. Coś powiedział, że "mącisz", nie pamiętam - powtarzał bokser z Wieliczki.

Zobacz, co zrobił Szpilka. UWAGA! W filmie padają niecenzuralne słowa



Więcej o:
Komentarze (4)
"Roz... go na ringu, bez kitu", czyli kolejny popis głupoty Artura Szpilki
Zaloguj się
  • ames86

    Oceniono 7 razy 5

    Wieśniactwo, prostactwo, kibolstwo i dresiarstwo...te słowa najlepiej opisują postać pseudo bokserka - Szpilki

  • ksks3

    Oceniono 2 razy 2

    Jest tylko kwestią czasu kiedy Szpilka znów wyląduje za kratami. Dziwi mnie zresztą to dlaczego po awanturze na konferencji prasowej nie zajęła się nim prokuratura. Jeszcze bardziej dziwi mnie dlaczego PZB nie cofnął licencji Szpilce. Z tego co facet robi i mówi wynika jasno że nadaje się on na kibolskie ustawki a nie do sportu !

  • cezar85

    Oceniono 8 razy 2

    szminka robi z rôżalskiego elokwentnego gentleman'a

  • kagju69

    0

    Kto temu bandycie dal wize do USA ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX