Boks. Śmierć na ringu. Willman Rodriguez Gomez zmarł po swojej pierwszej zawodowej walce

Willman Rodriguez Gomez (z prawej)

Willman Rodriguez Gomez (z prawej) (internet)

Tak tragicznego debiutu na zawodowym ringu świat boksu nie pamięta. Reprezentujący Nową Zelandię Willman Rodriguez Gomez, który walczył w Tahiti z miejscowym bokserem wagi lekkiej Karihim Teheiem, padł na deski już w 32 sekundzie i mimo reanimacji zmarł
Urodzony w Peru, ale reprezentujący Nową Zelandię 29-letni Gomez był doświadczonym kickbokserem, ale podobnie, jak Tehei debiutował w piątek na zawodowym bokserskim ringu. "W 32 sekundzie walki w Min-Ah Boxing Club Tehei popchnął Gomeza na liny i oddał kilka potężnych, aczkolwiek nienajmocniejszych z możliwych ciosów. Po nich Gomez upadł na deski w konwulsjach" - relacjonuje zdarzenie lokalne Radio 1.

Nieprzytomny pięściarz szybko został zabrany przez lekarzy do największego szpitala w Tahiti - Taaone. Kiedy jednak karetka dojechała do celu, Gomez już nie żył.

Jak podało radio, Gomez nie miał żadnych widocznych ran i nie krwawił. Lekarze sprawdzą, czy nic mu nie dolegało przed walką.

Wczoraj miała być przeprowadzona sekcja zwłok. Śledztwo wszczęła też miejscowa policja.

Zdaniem trenera zmarłego pięściarza Lollo Heimuliego, przyczyną śmierci Gomeza było pęknięcie tętnicy mózgu.

- Nie ma słów, które mogłyby opisać nasz żal i smutek po tym nieszczęśliwym wypadku. Był jednym z najmocniejszych pięściarzy, jakich widziałem na ringu, a zarazem jednym z najbardziej pracowitych i najskromniejszych poza nim - stwierdził trener.

Zobacz także
  • Władimir Kliczko, Emanuel Steward i David Haye Trener Kliczki: Haye minimalnym faworytem walki z Chisorą
  • 50 Cent (z prawej) i Floyd Mayweather Jr Boks. Raper 50 Cent chce zadebiutować w ringu
  • Masternak na jednej gali z Haye'em i Chisorą?
Komentarze (6)
Boks. Śmierć na ringu. Willman Rodriguez Gomez zmarł po swojej pierwszej zawodowej walce
Zaloguj się
  • dario.69

    Oceniono 15 razy 15

    Trudne chwile przechodzi jego rywal,ech.

  • s.bur

    Oceniono 13 razy 9

    "i oddał kilka potężnych, aczkolwiek nienajmocniejszych ciosów" haha

  • balajanek

    Oceniono 6 razy 2

    Sport to zdrowie.

  • 1malutki

    Oceniono 9 razy -3

    Zaraz, przecie w boksie wali sie przeciwnika po to zeby padl?

  • swiatlowski

    Oceniono 15 razy -5

    Dziwny to "sport" w którym największym sukcesem jest wpieprzyć drugiemu tak żeby go karetką odwieźli. W opisywanym przypadku to chyba wynik na "rekord" - trzeba powołać komisję do zmierzenia czasu zejścia i porównać z innymi "sportowymi" sukcesami podobnych "gwiazd" oraz oczywiście stworzyć w końcu ich odpowiednią klasyfikację "sportową", a dla najlepszego w roku wręczyć złotą urnę z prochami przegranych.

  • gwarta

    Oceniono 24 razy -10

    Potężna, aczkolwiek nienajmocniejsza głuPOta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje