Sport.pl

Boks. Rozalski o walkach Adamka z Polakami: Wchodźcie do ringu!

- Słyszę i czytam, że do walki z Tomkiem ustawia po walce z Witalijem cała kolejka polskich ciężkich. Panowie bokserzy, tracicie czas mówiąc to w wywiadach do gazet, dzwońcie do mnie, przecież znacie moją komórkę. Jak nie znacie, to ją podam do publicznej wiadomości, żeby nie było wymówek - mówi doradca i menedżer Tomasza Adamka (44-2, 28 KO), Ziggy Rozalski. - Tomek może z wami walczyć, jak tylko przestaniecie gadać i zaczniecie działać - dodaje.
Pierwszy w kolejce był Albert Sosnowski (46-4-1, 28 KO): Oglądałem walkę Tomka z Kliczką. Szkoda, że nie podjął ryzyka, bo przebieg pojedynku mógłby być zupełnie inny. Ostatnio często pyta się mnie o chęć wyjścia do ringu z Adamkiem. Jestem gotów podnieść rękawice. Czekam tylko na decyzję Tomka - mówi Albert, a jego promotor Krzysztof Zbarski ogłasza publicznie, że chętnie zorganizuje starcie Adamka z jego podopiecznym.

Tuż za "Dragonem" w ogonku do Adamka ustawił się Mariusz "Wiking" Wach (25-0, 13 KO), mówiąc w "Przeglądzie Sportowym": Tomek jest bardzo dobrym pięściarzem, ale nie obawiam się konfrontacji. Jeśli udałoby się podpisać kontrakt, to walczyłbym z nim podobnie, jak uczynił to Kliczko. Ukrainiec trzymał Adamka na dystans i nie pozwolił sobie na najmniejsze rozluźnienie. To była perfekcyjna taktyka. Chciałbym żeby Tomek w końcu zdecydował się na starcie z polskim zawodnikiem. Sądzę, że wielu kibiców zainteresowałoby się takim wydarzeniem. Mam nadzieję, że ktoś podejmie się zorganizowania gali. Tak czy inaczej, jestem gotowy na pojedynek z Adamkiem w każdej chwili.

- Nie ma żadnych problemów, żeby zrobić takie walki, a raczej tylko jedną walkę bo nie zrobimy mistrzostw Polski. Tomek nie miałby czego szukać w wadze ciężkiej jakby miał się obawiać takich rywali. Słyszę i czytam, że do walki z Tomkiem ustawia się cała kolejka polskich ciężkich. Panowie, tracicie czas mówiąc to w wywiadach do gazet - dzwońcie do mnie, przecież znacie moją komórkę - komentuje sprawę doradca i menedżer "Górala", Ziggy Rozalski.

- Tomek może z wami powalczyć, kiedy tylko przestaniecie mówić i zaczniecie działać. Wcale nie wykluczam, że następna walka Tomka będzie przeciwko polskiemu pięściarzowi. Może to nawet dobry pomysł, by wyczyścić wszystkie domysły, co kto umie na ringu. Na razie to tylko gadanie o walkach, bo żaden menedżer żadnego polskiego pięściarza do mnie jeszcze nie zadzwonił. Jak zadzwoni, to ja komórkę chętnie odbiorę.

Więcej o: