Rajd Monte Carlo. Sebastien Ogier po raz piaty z rzędu, Toyota taktyczna

28.01.2018 15:14
Rajd Monte Carlo

Rajd Monte Carlo (Red Bull Content Pool)

Sebastien Ogier (Ford Fiesta WRC) jazdę po szósty tytuł mistrza świata zaczął od piątego z rzędu zwycięstwa w Rajdzie Monte Carlo. Kierowcy Toyoty, Ott Tanak i Jari-Matti Latvala, uzupełnili skład podium.

Ogier jeszcze nigdy Rajdu Monte Carlo nie wygrał prowadząc od pierwszego odcinka specjalnego. Obrońca tytułu na pierwszej próbie popełnił błąd, na jednym z zakrętów go obróciło, ale i tak był w stanie zwyciężyć i od początku mieć przewagę nad resztą stawki.

Jego najpoważniejszym rywalem był Ott Tanak. Estończyk w zeszłym roku jeździł u boku Ogiera, zimą postanowił na zmianę barw, by walczyć o tytuł. Gdy Francuz w piątek popełnił kolejny błąd (utknął w rowie, wyjechać pomogli mu kibice), Tanak doszedł go na niespełna 15 sekund. Ogier znów jednak pokazał klasę.

W sobotę na pierwszej próbie dnia w piekielnie trudnych warunkach znów rywali znokautował, odskoczył Tanakowi na minutę i kontrolował sytuację. Estończyk gonił wściekle, zmniejszał stratę, ale niedzielę Ogier znów zaczął mocno, znów był najszybszy w trudnych warunkach w legendarnej przełęczy Col de Turini i dość spokojnie wygrał Rajd Monte Carlo z przewagą 58,3 sekundy.

-To był bardzo trudny weekend. Rajd Monte Carlo nigdy do łatwych nie należy, ale w tym roku warunki były ekstremalne. Nigdy nie miałem takich kłopotów z doborem opon, ale wygraliśmy. Tu każdy popełnia błędy, ja ich miałem najmniej - komentował na mecie zwycięzca.

Kierowcy na dystansie 388 km odcinków specjalnych jeździli po suchym asfalcie, w deszczu, śniegu, po lodzie, błocie i szutrze. Często z taką mieszanką musieli zmierzyć się na jednym odcinku specjalnym. Na tym polega magia Monte Carlo.

Ogier za zwycięstwo zdobył 25 punktów do klasyfikacji generalnej, dopisał sobie jeszcze jeden za piąte miejsce na tzw. Power Stage’u, czyli dodatkowo punktowanym ostatnim odcinku specjalnym rajdu.

Na podium rajdu stanęli dwaj kierowcy Toyoty - Ott Tanak był drugi, Jari-Matti Latvala trzeci. Obaj, gdy stracili już szansę na walkę o zwycięstwo, czy pozycję wyżej jak w przypadku Fina, jechali szybko, ale taktycznie. Gdzie mogli minimalizowali ryzyko, nie starali się za wszelką cenę urywać kolejnych sekund. I to się opłaciło, bo japońska marka wespół z M-Sportem prowadzi w klasyfikacji generalnej producentów.

-Jestem szczęśliwy i czuję wielką ulgę. Zawsze przy zmianie zespołu jest podekscytowanie, ale nie widziałem, czego spodziewać się po aucie, ale zespół i samochód byli niesamowici - mówił Tanak.

Pięć punktów za Power Stage zgarnął Brytyjczyk Kris Meeke (Citroen C3 WRC), który wykręcił genialny czas, a to zagwarantowało mu awans na czwartą pozycję w rajdzie. - To był koszmarny weekend. Nie mogłem w ogóle wyczuć auta - narzekał mimo dobrego czasu.

Najbardziej zawiedli kierowcy Hyundaia. Wicemistrz świata Thierry Neuville z walki o zwycięstwo w imprezie wypadł już pierwszego dnia, gdy wjechał w zaspę i potrzebował blisko czterech minut, by się z niej wydostać. Ostatecznie Belg zajął piąte miejsce w rajdzie. Andreas Mikkelsen nie mógł walczyć o zwycięstwo, bo w jego aucie popsuł się alternator, przez co stracił niemal cały piątek, a Dani Sordo wyleciał z drogi w sobotę i do rywalizacji już nie wrócił.

Małym bohaterem był ósmy na mecie Bryan Bouffier. Francuz jest bardzo dobrze znany polskim kibicom, trzy razy wygrywał rajdowe mistrzostwo Polski, startował w wielu imprezach w naszym kraju. W tym roku ma dwa zaplanowane starty w WRC za kierownic Forda Fiesty WRC - Monte Carlo i Korsykę. O mały włos pierwszy start trzeba by odwołać. Podczas środowego zapoznania z trasą Bouffier miał stłuczkę, w której ucierpiał jego pilot Jerome Degout i trzeba było szukać zmiennika. Wykręcił więc numer do Xaviera Pansieriego, który właśnie wracał z Rajdu Dakar i czekał na przesiadkę w Genewie. Długo się nie zastanawiał, postanowił pomóc koledze. Wystartował w pożyczonym kombinezonie, dyktował notatki sporządzone przez innego pilota, a jego organizm musiał sobie radzić z dostosowaniem do europejskiego czasu i zmęczeniem jeszcze z Dakaru. Ósme miejsce to ich duży sukces.

Sezon WRC nabiera tempa. Od 15 lutego kierowcy będą się ścigać po śniegu i lodzie w Szwecji. Wtedy też zobaczymy w rywalizacji polskiego kierowcę Łukasza Pieniążka, który od Rajdu Szwecji zacznie swój drugi sezon w WRC–2.

Skomentuj:
Rajd Monte Carlo. Sebastien Ogier po raz piaty z rzędu, Toyota taktyczna
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

WRC 2017, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Sebastien Ogier 232
2 Thierry Neuville 208
3 Ott Tanak 191
4 Jari-Matti Latvala 136
5 Elfyn Evans 128
6 Dani Sordo 95
7 Kris Meeke 77
8 Hayden Paddon 74
9 Juho Hanninen 71
10 Craig Breen 64
11 Esapekka Lappi 62
12 Andreas Mikkelsen 54
13 Stephane Lefebvre 30
14 Teemu Suninen 29
15 Mads Ostberg 29
16 Jan Kopecky 7
17 Pontus Tidemand 4
18 Richie Dalton 4
19 Eric Camili 3
20 Stephane Sarrazin 2
21 Armin Kremer 2
22 Jourdan Serderidis 2
23 Ole Christian Veiby 1
24 Yohan Rossel 1
25 Bryan Bouffier 1
26 Kalle Rovanpera 1

  • Mistrz świata

Najnowsze informacje