Sport.pl

Pietrow pojechał jak Kubica! Polak sfrustrowany, że bolid tak dobry, a on w szpitalnym łóżku?

Michał Pol, Mateusz Łaniewski
31.03.2011 08:00
Witalij Pietrow pojechał w Grand Prix Australii jak Robert Kubica, co jest dla Rosjanina wielkim komplementem. Świetnie pojechał w kwalifikacjach, znakomicie wystartował, zachowując spokój i wykorzystując wolną przestrzeń na pierwszym zakręcie. A potem jechał nie popełniając błędów. Dostał zresztą gratulacje od samego Roberta. Widać, że jest lepszym kierowcą niż w ubiegłym sezonie. Doświadczenie procentuje - mówią w Magazynie F1 eksperci Sport.pl Radosław Leniarski i Bartosz Raj. Ten ostatni krytykuje za to Nicka Heidfelda, który rozczarował. - Wydawało się, że to on będzie dominował w szybkim bolidzie Lotus Renault. Słabo pojechał w kwalifikacjach i został zablokowany na starcie. Wymagamy od niego więcej - mówi. - Niemiec miał zwykłego pecha, nie był w stanie pokazać wszystkiego na co go stać - usprawiedliwia Heidfelda Leniarski. I zastanawiają się czy Kubica oglądając wyścig ze szpitalnego łóżka był bardzo sfrustrowany, że bolid nad którym pracował jest tak rewelacyjnie przygotowany do sezonu? - Roberta na pewno cieszy się, że bolid jest tak dobry, frustruje go, że on nim nie jeździ. Ale Renault pracuje tak dynamicznie, że w przyszłym sezonie bolid na pewno nie będzie gorszy. Widać, że już może rywalizować z Red Bullami, McLarenami i Ferrari. Ale pewnie gdyby Kubica wystartował w tym wyścigu też byłby trzeci jak Pietrow - mówią.
Więcej o: