Sport.pl

Raikkonen to zły kandydat na partnera Kubicy w Renault

Michał Pol, Bartosz Buk
21.09.2010 09:00
Publiczne przyznanie się do negocjacji z mistrzem świata, Kimi Raikkonenem to ze strony Renault medialna gra na kilku frontach. Z jednej dopingują Witalija Pietrowa, żeby zaczął wreszcie dostarczać punkty, bo sam potencjał marketingowy w Rosji to za mało. Z drugiej mrugają do sponsorów: 'warto w nas zainwestować, bo w przyszłym sezonie możemy mieć silny zespół Kubica - Raikkonen, który będzie walczył o najwyższe cele' - zastanawiają się w Magazynie F1 eksperci Sport.pl, Łukasz Cegliński i Radosław Leniarski. Ich zdaniem, Raikkonen to zła kandydatura na partnera Polaka. - Po zdobyciu tytułu 'wytracił prędkość', widać w nim było wypalenie Formułą 1, sam deklarował znużenie. Dla Renault stanowi zbyt wielkie ryzyko, nieopłacalne, zwłaszcza, że Fin liczy na podobne zarobki jakie miał w McLarenie i Ferrari. Poza tym Renault potrzebuje drugiego kierowcy, który będzie regularnie zdobywać punkty, dojeżdżając w pierwszej ?dziesiątce'. Punkty, które w tym sezonie pomogłyby wygrać z Mercedesem, a w przyszłym powalczyć o mistrzostwo świata konstruktorów. Team jest zbudowany wokół Roberta, który stał się naturalnym liderem na torze i w garażu. Lepszy od Raikkonena byłby Adrian Sutil, który też jest świetnym kierowcą, ale nie ma tak ogromnych ambicji jak Fin. Naciskałby Kubicę, ale nie rywalizował z nim - mówią
Więcej o: