Sport.pl

Monza, świątynia szybkości, wywróci klasyfikację? Liczymy na Kubicę jak zwykle!

Mateusz Łaniewski, Bartosz Raj
07.09.2010 08:55
Jak zwykle od 2006 roku kiedy zbliża się GP Włoch na torze Monza polscy fani F1 liczą na szczególnie dobry występ Roberta Kubicy. Czy słusznie? - Pamiętają, że tu pierwszy raz stanął na podium. Kolejne udane lata podtrzymywały ten mit. Monza to legendarny tor, świątynia szybkości. Oprócz specjalnego pakietu aerodynamicznego, dostrojenia bolidu do toru, do sukcesu konieczna tam jest jest wielka moc silnika i jego niezawodność, bo aż 76 proc. wyścigu odbywa się na najwyższym gazie. Tu różnice między silnikami Renault, a McLarena Ferrari i Mercedesa mogą być najbardziej widoczne - mówią w Magazynie F1 eksperci Sport.pl, Bartosz Raj, Radosław Leniarski i Łukasz Cegliński. I zastanawiają się kto będzie faworytem. - Monza to teren McLarena. I Ferrari, dla którego to ostatnia okazja do przełomu w walce o tytuł. Jeśli zawiedzie, zostaną mu tylko matematyczne szanse na tytuł. Monza może wywrócić klasyfikację generalną. Red Bull ma punkt przewagi nad McLarenam w klasyfikacji konstruktorów, a Lewis Hamilton trzy punkty w klasyfikacji kierowców nad Markiem Weberem. Czy po GP Włoch McLaren odzyska pozycję lidera, a Hamilton ją umocni i tak zostanie do końca? Niekoniecznie, bo zbliżają się wyścigi z torami o szybkich zakrętach, faworyzującymi Red Bulla - mówią.
Więcej o: