Sport.pl

F1. Grand Prix Europy w Walencji. Hamilton bierze szczęście w swoje ręce

Koszmarny wypadek Marka Webbera, z którego wyszedł bez jednego draśnięcia, udowodnił po raz kolejny, że w Formule 1 jest bezpieczniej niż na trasie E75. Robert Kubica stracił podium w garażu, Ferrari nazywa wyścig skandalem, a Fernando Alonso oskarżył sędziów o manipulację
Kwadrans przed mundialowym meczem 1/8 finału Anglia - Niemcy Sebastian Vettel pokonał dwóch Brytyjczyków Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona.

- Niemcy jeden, Anglia nul - powiedział Button do Vettela, gdy czekali na dekorację.

Wcześniej w naprędce zorganizowanym typowaniu zadał szyku Mark Webber - typował wynik 5:1 dla Anglii. Może chciał się wykazać wiedzą i pamięcią, bo podobny wynik padł w kwalifikacjach do poprzedniego mundialu. Ale chyba głównie dlatego taki typ wpisał na tablicę wyników, że za swoim młodym niemieckim kolegą Sebastianem nie przepada, przynajmniej od czasu kolizji, która odebrała mu zwycięstwo w Turcji.

Poniewczasie (na boisku Niemcy wygrali 4:1) okazało się, że typ 5:1 dla Anglii był pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla Australijczyka: ta niedziela nie jest twoim najlepszym dniem. Mimo to może nazwać się dzieckiem szczęścia, choć jest to ten rodzaj szczęścia, z którego trudno się cieszyć.

Webber najpierw zawalił start, kolejno był wyprzedzany przez zawodników, jakby jechał syrenką 105 bosto z burakami do pobliskiej cukrowni - z drugiej pozycji spadł na dziewiątą. Nie było w tym ani krzty szczęścia. Ale przy próbie wyprzedzenia lotusa Heikki Kovalainena, gdy Fin prawdopodobnie zbyt wcześnie zaczął hamować przed jednym z zakrętów, Webber wbił swój pojazd w tylne koło samochodu rywala i katapultował w powietrze obracającym się bolidem. Musiał się czuć jak Hannes Arch, pilot straceniec wygrywający raz za razem Red Bull Air Race, w każdym razie widok z pokładowej kamery bolidu Webbera niczym się nie różnił od obrazu z kamery w samolocie Archa. Te same obłoki na błękitnym niebie. Dodatkowo Webber uderzył z wielką prędkością w mur opon, po czym po prostu wyszedł z bolidu jak gdyby nigdy nic, tyle że ciskał z wściekłości przedmiotami - kierownicą i kołnierzem bolidu. I to właśnie jest szczęście - że był w stanie to robić.

Są jednak tacy, którzy biorą szczęście w swoje ręce.

Takim kierowcą jest Lewis Hamilton. Po kraksie Webbera, widząc na swojej kierownicy komunikat o wjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa, a po chwili widząc srebrnego mercedesa wyjeżdżającego z alei serwisowej, zamiast grzecznie ustawić się za nim, wyprzedził go!

Dostał wkrótce karę przejazdu przez alejkę serwisową, ale to nawet nie zmieniło jego pozycji. Alonso, który jechał kilka metrów za mistrzem świata z 2008 roku, skończył wyścig na dziewiątej pozycji, Hamilton na drugiej.

- To hańba. Nie dla nas, ale dla kibiców, którzy kupili bilety i widzieli zmanipulowany wyścig - grzmiał za metą Hiszpan startujący w Walencji jako główny bohater i gospodarz wyścigu. - Hamilton wyprzedził samochód bezpieczeństwa, czego ja nigdy dotąd nie widziałem. Wyprzedził samochód medyczny, gdy na torze obowiązywała żółta flaga (zakaz wyprzedzania i nakaz ostrożnej jazdy). W normalnych, przepisowych okolicznościach ja byłbym dziewiąty, Hamilton ósmy. A tutaj ten, kto jedzie zgodnie z przepisami, jest dziewiąty, a ten, kto je łamie, jest drugi!

Kubica nie miał szansy, aby złamać przepisy tak jak Hamilton i przepchnąć się przed samochód bezpieczeństwa, nawet gdyby chciał. Był zbyt daleko z tyłu.

Kiedy na jego kierownicy zapaliła się lampka o wjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa, miał kilka sekund na decyzję, czy zjechać do garażu, aby zmienić opony, czy nie. Zdecydował się w ostatniej chwili, skręcając gwałtownie kierownicą w prawo i w lewo, wbijając się w alejkę.

- Zahamowałem i nie wiedziałem, czy zjeżdżać, czy nie. Sam podjąłem decyzję o zjeździe, ponieważ nie było czasu na żadną komunikację. Niestety, nie byliśmy gotowi do pit stopu - mówił Kubica w portalu F1.pl.

Zanim mechanicy przygotowali twarde opony, przed Polaka wcisnął się Rubens Barrichello z Williamsa i lider klasyfikacji kierowców oraz broniący tytułu mistrza świata Jenson Button z McLarena.

Do zamknięcia tego wydania "Gazety" nie było wiadomo, czy Polak - wraz z kilkoma innymi kierowcami jadącymi przed i za nim - został ukarany za zbyt wczesny zjazd do boksu podczas neutralizacji.

Kierowcą, który nie potrzebował szczęścia w żadnym momencie wyścigu, był Vettel. Startując najszybszym samochodem z pole position, nawet na sekundę nie oddał prowadzenia, wygrywając drugi wyścig w sezonie.

W jego przypadku jedynym szczęściem było to wypisane na twarzy podczas oglądania transmisji z meczu z Anglią.

GP Europy w Walencji:

1. S. Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1:40.29,571, 2. L. Hamilton (W. Brytania/McLaren-Mercedes) strata 5,042 s, 3. J. Button (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 7,658, 4. R. Barrichello (Brazylia/Williams) 20,627, 5. R. Kubica (Polska/Renault) 22,122, 6. A. Sutil (Niemcy/Force India) 25,168, 7. K. Kobayashi (Japonia/BMW Sauber-Ferrari) 30,965, 8. S. Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso) 31,299, 9. F. Alonso (Hiszpania/Ferrari) 32,809, 10. P. de la Rosa (Hiszpania/BMW Sauber-Ferrari) 42,414, 11. W. Pietrow (Rosja/Renault) 43,287, 12. N. Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 44,382, 13. V. Liuzzi (Włochy/Force India) 45,890, 14. F. Massa (Brazylia/Ferrari) 46,621, 15. J. Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso) 48,239, 16. M. Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 48,826, 17. L. di Grassi (Brazylia/Virgin-Cosworth) 1 okrążenie, 18. T. Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 2 okrążenia, 19. K. Chandhok (Indie/Hispania Racing) 2 okrążenia, 20. B. Senna (Brazylia/Hispania Racing) 2 okrążenia, 21. J. Trulli (Włochy/Lotus-Cosworth) 4 okrążenia. Nie ukończyli: H. Kovalainen (Finlandia/Lotus-Cosworth), M. Webber (Australia/Red Bull-Renault), N. Huelkenberg (Niemcy/Williams-Cosworth).

Klasyfikacja kierowców:

1. L. Hamilton 127 pkt, 2. J. Button 121, 3. S. Vettel 115, 4. M. Webber 103, 5. F. Alonso 96, 6. R. Kubica 83, 7. N. Rosberg 74, 8. F. Massa 67, 9. M. Schumacher 34, 10. A. Sutil 31, 11. R. Barrichello 19, 12. V. Liuzzi 12, 13. S. Buemi 9, 14. K. Kobayashi 7, 15. W. Pietrow 6, 16. J. Alguersuari 3, 17. P. de la Rosa 1, 18. N. Huelkenberg 1.

Klasyfikacja konstruktorów:

1. McLaren-Mercedes 248, 2. Red Bull 218, 3. Ferrari 163, 4. Mercedes 108, 5. Renault 89, 6. Force India 43, 7. Williams 20, 8. Toro Rosso 12, 9. Sauber 8.

Więcej o:

WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata

WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata