Sport.pl

Skoki narciarskie. Turniej Czterech Skoczni. Małysz wyciągnął szczęśliwy los

Adam Małysz trzeci w Garmisch-Partenkirchen! W klasyfikacji 59. TCS awansował z jedenastego na czwarte miejsce. Do Austriaka Thomasa Morgensterna traci 33 punkty czyli prawie 20 m. W poniedziałek konkurs w Innsbrucku, we czwartek w Bischofshofen
Noworoczny konkurs, który miał tylko jedną serię, wygrał Szwajcar Simon Ammann. Kamil Stoch zajął świetne, ósme miejsce. To jego najlepszy wynik w tym sezonie.

W Nowy Rok karty rozdał wiatr - najwięcej atutów dostali Ammann, Rosjanin Paweł Karelin i Małysz. - W Sylwestra zjedliśmy kolację, a później graliśmy w pokera. Przegrałem parę żetonów, ale na szczęście stawki nie były wysokie. Najważniejsze, że na skoczni karta się odwróciła - śmiał się Ammann.

Wyłącznie blotki dostali w sobotę Austriakom, dla których konkurs skończył się prawdziwą klęską. Po raz pierwszy w sezonie żaden z nich nie znalazł się na podium, najlepszy - dopiero dziesiąty - był Martin Koch. Lider Pucharu Świata, zwycięzca z Oberstdorfu i wciąż pozostający wielkim faworytem Turnieju Thomas Morgenstern był tylko 14. Triumfator TCS sprzed roku, Andreas Kofler, cudem uratował się przed bardzo groźnym upadkiem i rywalizację zakończył na ostatnim, 50. miejscu! Nie ma już najmniejszych szans na powtórkę sukcesu - z piątego miejsca spadł w turniejowej klasyfikacji aż na 29.

- W każdym innym miejscu konkurs byłby przerwany i przełożony. Ale to nowy rok, Partenkirchen i wieloletnia tradycja. Wstyd, że wszystko tak się potoczyło. Ci, którzy cieszyli się w Oberstdorfie, tutaj się smucą - mówił niemiecki dziennikarz " Sueddeutsche Zeitung" Thomas Hahn. Małysz zdenerwował się 29 grudnia, bo w fatalnych warunkach zepsuł pierwszy konkursowy skok w Oberstdorfie grzebiąc właściwie szanse na triumf w Turnieju. Wtedy mówiliśmy, że " było źle, a mogło być jeszcze gorzej", bo Adam wszedł do drugiej serii jako lucky looser. Gdyby odpadł po pierwszym skoku, trzeba by spakować bagaże i pojechać na Tour de Ski, gdzie bieg za biegiem wygrywa Justyna Kowalczyk.

Po konkursie noworocznym można powiedzieć, że " było dobrze, a mogło być jeszcze lepiej". Gdyby została rozegrana druga seria, Adam na pewno wyprzedziłby trzeciego w klasyfikacji TCS Matti Hautamaekiego. Fin ma o siedem punktów więcej od Polaka, a w sobotę nie zakwalifikował się do drugiej rundy. Polak powiększyłby również przewagę nad będącymi tuż za nim Kochem, Neumayerem, Fettenerem czy Loitzlem, którzy skoczyli bardzo słabo. W konkursie na pewno miałby szansę skutecznie rywalizować o drugie miejsce z Rosjaninem Karelinem, który wyprzedził go ledwie o 0,3 pkt. - Moje miejsce jest na podium, a nie na 11. miejscu - co Adam powiedział w Oberstdorfie, tego dokonał w Ga-Pa. Na podium konkursu w Turnieju Czterech Skoczni wrócił po czterech latach i dwóch dniach - 30 grudnia 2006 roku był trzeci w Oberstdorfie.

W sobotę dał mu je świetny skok na 132 metr. Zawody co chwila przerywano ze względu na podmuchy wiatru, jedna z przerw trwała ponad kwadrans - 22 tysiące kibiców nie nudziło się jednak na trybunach. Będący w szampańskich nastrojach ludzie bawili się tworząc " falę" albo " węża". Serię dokończono na siłę, gdy powoli zapadał zmrok i wciąż dmuchało. - W takich zawodach jeszcze nie skakałem. Zaczynaliśmy w pięknym słońcu, kończyliśmy we mgle o zmroku - uśmiechał się Ammann. Mimo zapadających ciemności organizatorzy przysłali dziennikarzom smsa, że druga seria rozpocznie się kwadrans przed 16. Wtedy jednak skończyła się pierwsza i cieszyli się ci, którym wiatr dał szczęśliwy los.

Turniej rozpoczyna się od nowa, Ammann, który w skokach narciarskich wygrał już wszystko oprócz Turnieju Czterech Skoczni, naciska i goni Morgensterna. Skoczył o metr bliżej od Małysza, ale jemu mocno wiało w plecy i dostał za to prawie siedem bonusowych punktów. - Nie spodziewałem się, że odrobię do Morgiego aż 16 z 30 punktów - powiedział Ammann. - Bardzo bym chciał uzupełnić swoją kolekcję zwycięstw o Turniej Czterech Skoczni, ale nigdy nie powiedziałem, że na pewno go wygram. Nie wiem, czy to był mój ostatni noworoczny występ w Ga-Pa, bo jeszcze nie podjąłem decyzji, czy będę kontynuował karierę. W czerwcu skończę 30 lat, wtedy będę wiedział, czy odkładam narty w kąt czy będę skakał jeszcze przez trzy lata. Bo jeśli zostanę na skoczni, to aż do igrzysk w Soczi - dodał czterokrotny mistrz olimpijski.

33-letni Małysz znowu pokazał rywalom moc, pomógł szczęściu i po raz 86. w karierze wylądował na podium. 24-letni Morgenstern pozostał faworytem TCS, ale natura zadecydowała, że nie będą to konkursy tylko jednego aktora. Emocje - z Małyszem w jednej z głównych ról - zaczynają się od nowa.

W poniedziałek konkurs w Innsbrucku.

140,5 - tyle metrów skoczył w sobotę Fin Ville Larinto. Na zeskoku upadł i zerwał więzadła krzyżowe w kolanie. W tym sezonie już nie skoczy.

Więcej o:

WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata