7/06 - The Trener

zczuba
2006-07-07, ostatnia aktualizacja 2006-07-07 10:09

Franciszek Smuda nie chce trenera z zagranicy. W końcu mamy w Polsce młodych, zdolnych...


Fot. Piotr Skórnicki / AG
Wbrew wielu opiniom musze powiedzieć, że my nie potrzebujemy dziś trenera zza granicy. Mamy naprawdę ciekawych piłkarzy, z którymi nie gorzej poradziłby sobie polski trener. Tym bardziej, że mamy też w Polsce kilku młodych zdolnych szkoleniowców, myślę, że jeden z nic powinien dostać szansę - Franciszek Smuda w "Życiu Warszawy".

"Z czuba" ma w związku z tym kilka pytań:

1. Czy Franciszek Smuda odniósłby swoje sukcesy w Polsce, gdyby nie uczył się trenerki za granicą?

2. Czy Franciszek Smuda przestał odnosić sukcesy, gdy rozgościł się w Polsce? I - jakby co - zero pretensji do samego Smudy?

3. Czy Polska Akademia Jedi zwana też Kuleszówką jest w stanie wychować kogoś innego, poza Wielkimi Mistrzami Archaicznego Futbolu?

4. Czy reprezentacja to drużyna w której "młody szkoleniowiec powinien dostać szansę" czy może jednak przydałby się ktoś, kto jest dobry trenerem?

5. Dlaczego drugim ekspertem "Życia Warszawy" jest Paweł Kukiz?

***

Jak strzelać i bronić rzuty karne - radzi "Dziennik"

- W 90% przypadków jeśli prawonożny strzelec jest przy strzale pochylony do przodu, to piłka poleci w prawy róg bramki

- W 85% przypadków jeśli prawonożny strzelec jest przy strzale odchylony do tyłu, to piłka poleci w lewy róg bramki

- Najczęściej bramki z rzutów karnych padają, gdy prędkość piłki przekracza 20 metrów na sekundę

- Im bliżej strzelca jest bramkarz tym trudniej strzelić gola. Jeśli bramkarz stoi na linii 28% obszaru bramki jest poza jego zasięgiem

Podsumowując: żeby obronić karnego trzeba rzucić się w prawy lub lewy róg stojąc 4 metry przed linią bramkową, w czasie gdy kolega zagaduje sędziego. Żeby strzelić karnego trzeba kopnąć piłkę z całej siły.

***

Jens Lehmann, który wystąpił we wszystkich sześciu spotkaniach rozegranych w turnieju przez Niemców, powiedział, że w sobotnim meczu o trzecie miejsce jest gotów ustąpić miejsca w bramce Oliverowi Kahnowi. - Jeśli trener uzna, że Oliver zasłużył na taki gest, nie ma nic przeciwko temu - powiedział bramkarz Arsenalu.

"Z czuba" nie wie, co na to Kahn, ale na jego miejscu bardzo serdecznie podziękowałoby koledze. Szczere, gorące i braterskie podziękowania rozpoczynałyby się od słów "w dupę się ugryź, dziadu jeden..."

***

Super Express się dziwi:

Gdyby jakaś słowiańska nacja świętowała awans swej reprezentacji do finału mistrzostw świata nie obyłoby się bez tradycyjnego literka przegryzanego ogóreczkiem. Tymczasem kibice Francji po zwycięskim meczu z Portugalią raczyli się bagietkami.

Niech ktoś jeszcze zarzuci "Z czuba", że posługujemy się stereotypami.

Kandydat dnia:

Bora Milutinovic - w "Życiu Warszawy". Kandydat z kategorii "Do mnie nikt z Polski nie dzwonił"

Tytuł dnia

To jestem ja - Don Leo - "Super Express"