6/06 - Raport Janasa w oczach prawdziwego fachowca

zczuba
2006-07-06, ostatnia aktualizacja 2006-07-06 10:16

Ciągle aktualny trener reprezentacji Polski przedstawił swój raport z mistrzostw świata. Zdaniem byłego selekcjonera, Janusza Wójcika, dokument stworzony przez "Janosika: ma jedną podstawową wadę - pisze "Super Express". Jest bez sensu.


Fot. Kuba Atys / AG
- Przeczytałem kilka pierwszych zdań, środek, końcówkę i muszę przyznać,, że odstraszyło mnie to od dalszej lektury. Wszystko pobieżnie, oględnie, strasznie nudno.

Z czuba" zrobi teraz coming out jeśli chodzi o preferencje literacki: a czy trener czasem nie zaczął czytać "Kodu da Vinci"? Wybitny piłkarski strateg Janusz 'Golimy frajerów' Wójcik jest generalnie rozczarowany lekturką. - Jest tam fragment mówiący o tym, że ci najlepsi zawiedli. Fajnie, ale to akurat wie każdy, choćby ten facet od lodów na plaży.

Słówko "ten" sugeruje miejsce, gdzie dziennikarz rozmawiał z eks-selekcjonerem. Kąty Rybackie? Kołobrzeg?

A co jeszcze powiedział Wójcik o raporcie, który niestety nie jest powieścią sensacyjną?

- Są tam statystyki i skład naszej reprezentacji z mundialowych meczów. No i po co?

- To lektura, która nie inspiruje do niczego.

- Prawda jest taka, że nawet, gdyby do napisania tego "dzieła" usiadł najlepszy pisarz z najlepszym naukowcem, to i tak nie dali by rady uzasadnić naszą wpadkę (zgodnie z oryginałem - zcz.) na mundialem.

- To, co napisał Janas, jest absolutnie niewystarczające. Jeśli mamy poważnie rozmawiać o naszej piłce, to PZPN musi dostarczyć do Sejmu konkretne opracowanie.

Ale, że w sensie gdzie? Do komisji Kultury i Środków Przekazu? Bo tu pan trener dotyka sedna problemu - jeśli mamy poważnie rozmawiać, to rozmawiajmy poważnie. Bo jak nie - to zostanie nam tylko rozmawianie z czuba.

- Jakie mistrzostwa, taki raport - mówi Wójcik. A jaki raport, tacy oceniający.

***

Niemiecki teolog i terapeuta Juergen Kaufmann sporządził lek na zbolałe dusze kibiców. Zaleca oglądanie powtórek najpiękniejszych akcji niemieckiej reprezentacji oraz wiarę w sukces na następnym turnieju - Euro 2008. Jeżeli to nie pomoże, wówczas - zdaniem Kaufamnna, jedynym wyjściem z mundialowej depresji pozostaje modlitwa.

Dla nas, polskich kibiców, modlitwa jest w takim razie jedynym wyjściem.

Najbardziej drętwy dowcip dnia

Pierwsi ujawniamy raport Janasa: "Ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble, ble. I dlatego przegraliśmy. - "Super Express"

Najgorszy tytuł dnia:

Pizza zostaje w Niemczech, Klinsmann chyba też - "Dziennik"