- W niedzielę usiądziemy przed obficie zastawionym stołem i zobaczymy, kto jest bardziej głodny - mówił na ostatniej konferencji prasowej przed meczem trener Włochów, Marcello Lippi. - W finale wiele czynników będzie decydować - organizacja gry, umiejętności techniczne, a także wielkie osobowości w obu zespołach. Siły są równe.
Z kolei szkoleniowiec Francji, Raymond Domenech stara się nie poddawać nerwowej atmosferze oczekiwania na finał. - Przyjechaliśmy tutaj zagrać siedem meczów i ten ostatni jest przed nami. Nie traktuję tego spotkania jak finału. To po prostu ostatni mecz, który musimy wygrać zanim spokojnie rozjedziemy się na wakacje - mówił w sobotę w Berlinie.
Lippi uważa Francję za bardziej wymagającego rywala niż Niemcy, których jego zespół pokonał w półfinale. Dodaje jednak, że to jego zespół ma więcej motywacji, by coś udowodnić: - Francja wygrała już mistrzostwo świata i mistrzostwo Europy, podczas gdy obecna generacja włoskich piłkarzy tylko otarła się o takie sukcesy. Jeśli przegramy będziemy wściekli.
- Jesteśmy bardziej głodni mistrzostwa niż rywale - dodał pomocnik Andrea Pirlo, jeden z najlepszych piłkarzy Włoch w całym turnieju.
Jednak Lippi i Pirlo nieco mylą się w ocenie rywali. Poprzedni mundial jak i Euro 2004 były dla Francuzów klęskami. Zinedine Zidane, który w niedzielę rozegra ostatni mecz w karierze, i jego koledzy także mają coś do udowodnienia - za wcześniej ich przekreślono.
- Wszystkie krytyki po mundialu przed czterema laty były bardzo bolesne - przyznał Domenech.
Niektórzy Francuzi niemal nie rozmawiali z prasą podczas turnieju. Między innymi - Zidane, który tylko raz przyszedł na konferencję prasową. - Rozumiem go. Uważa, że on jest od roboty nie od gadania. Takie nastawienie przeszło także na innych graczy. Wokół niego zbudowali fortecę i w niej trwają.
Przed meczem finaliści nie mogli trenować na stadionie olimpijskim. Z powodu opadów deszczu
Fakty o meczu Włochy - Francja
W mistrzostwach świat spotykają się po raz piąty. Azzurri wygrali dwa razy w 1938 r. (3:1) i w 1978 (2:1). Francja również dwa razy okazała się lepsza od rywala (2:0 w 1986 r. i w rzutach karnych 4:3 po remisie 0:0 w 1998 r.). W mistrzostwach Europy obie drużyny spotkały się raz. W 2000 r. w finale Francja wygrała 2:1 po złotym golu w dogrywce.
Włosi nie przegrali 24 kolejnych meczów. To ich najlepszy wynik do 1939 r.
W finale będzie mógł zagrać Daniele De Rossi - piłkarz odsunięty na cztery mecze za czerwoną kartkę w meczu z USA. Setny mecz rozegra w kadrze kapitan Fabio Cannavaro. On i bramkarz Ginaluca Buffon jako jedyni wystąpili we wszystkich meczach Włoch na mundialu od pierwszej do ostatniej minuty. We Francji jest aż pięciu takich piłkarzy: Fabien Barthez, William Gallas, Claude Makelele, Willy Sagnol i Lilian Thuram. Za kartki został zawieszony Francuz Louis Saha.
W finale może wystąpić ośmiu piłkarzy Juventusu, który już wkrótce może być wyrzucony z Serie A: Gianluigi Buffon, Fabio Cannavaro, Gianluca Zambrotta, Mauro Camoranesi i Alessandro Del Piero (wszyscy Włochy) oraz Liliam Thuram, Patrick Vieira i David Trezeguet (Francja).