Kiedrowski: odbierzcie nagrodę Zidane'owi!

Michał Kiedrowski
2006-07-12, ostatnia aktualizacja 2006-07-12 18:32

Szkoda, że tak późno FIFA zaczęła rozważać możliwość odebrania Zidane'owi Złotej Piłki. Powinna obudzić się wcześniej. Jak to w ogóle możliwe, że nagroda dla najlepszego piłkarza mundialu przypadła zawodnikowi, który w najważniejszym momencie osłabił swój zespół. Jak to możliwe, by taka uhonorować zawodnika, który pogwałcił ideę sportu u samych jego podstaw.

SONDAŻ
Czy Zinedine Zidane powinien stracić Złotą Piłkę dla najlepszego gracza mundialu?

Tak
Nie

Czytaj też: Zidane może stracić Złotą Piłkę

Nie mam zamiaru odbierać Zidane'owi jego wielkości. Nie mam też zamiaru roztrząsać, czy w 110. minucie meczu Francja - Włoch większą winę za awanturę ponosi Francuz czy Marco Materazzi. Ba, sam nie wiem, czy na miejscu Zidane'a nie zachowałbym się, jak on. Aniołkiem na boisku nigdy nie byłem. Chciałbym się skupić przede wszystkim na faktach.

Po pierwsze, jak najlepszym piłkarzem mundialu może zostać piłkarz, który zostawił drużynę w najważniejszym meczu. Można gdybać, czy z Zidane'em Francuzi wygraliby z Włochami. Czy zejście kapitana "Trójkolorowych" osłabiło ich morale. Nie o to chodzi. Ważniejsze jest to, że Zidane w tym właśnie momencie postawił swój gniew ponad interesem drużyny. Faktem jeszcze bardziej go obciążającym jest to, że był kapitanem zespołu. Smutne, że nikt z reprezentacji Francji, wśród wielu słów szacunku dla Zidane'a, tego nie zauważył.

Po drugie, jak można wyróżnić zawodnika, który pogwałcił w tak jaskrawy sposób całą ideę sportu. To bardzo smutne, że w werdykcie tego nie dostrzeżono. To znaczy, że przymiotnik sportowy nie ma już żadnego znaczenia. Nikt już nie myśli o fair play i honorowej walce. To smutne, że dziś, jeśli ktoś przyznałby się, że zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, zostałby uznany za chorego psychicznie. Nikt już bowiem nie pamięta, że sport w zamyśle jego propagatorów z wiktoriańskiej Anglii miał kształtować nie tylko ciało, ale i charakter. Wtedy sportowcy dżentelmeni nie dopuszczali w ogóle do siebie myśli, że można z rozmysłem naruszyć przepisy. Czy aż tak odeszliśmy od tego ideału, że honorujemy postawę wręcz przeciwną?

Czego mali chłopcy, którzy dopiero zaczęli kopać piłkę mogą nauczyć się od Zidane'a? Że na boisku mogą sobie pozwolić na wszystko, jeśli tylko będą wystarczająco popularni? Jak wytłumaczyć dziecku, że nie wolno nikogo bić, skoro największy idol wali "z byka" rywala i jeszcze potem wszyscy go chwalą i nagradzają?

PS. Ponoć dużą cześć głosów oddano na Zidane'a przed finałem. To tym bardziej usprawiedliwia FIFA w jej dążeniu do odebrania Francuzowi nagrody.

  • Re: Kiedrowski: odbierzcie nagrodę Zidane'owi! gmaj-p 12.07.06, 18:05

    Trener Mike Tysona powiedział kiedyś po kolejnym ekscesie swojego podopiecznego, że łatwiej wyciągnąć człowieka z getta niż getto z człowieka. Ta prawda potwierdza się jeszcze raz. A swoją »

  • Re: Kiedrowski: odbierzcie nagrodę Zidane'owi! tomahawka 12.07.06, 19:41

    Kiedrowski masz problemy w domu to nie wynos ich do redakcji. Byles za dlugo nasloncu ? Facecie, wszystko u ciebie w porzadku ?Pozdrawiam malzonke»

  • Re: Kiedrowski: odbierzcie nagrodę Zidane'owi! matczukm 13.07.06, 01:05

    Moim skromnym zdaniem Zidane postapil dobrze, jest on niezaprzeczalnie wielkagwiazda i to jak zakonczyl swoja reprezentacyjna kariere nie umknie nikomu, alewtedy wlasnie ludzie "od pilki" »