Czytaj też: Zidane może stracić Złotą Piłkę Nie mam zamiaru odbierać Zidane'owi jego wielkości. Nie mam też zamiaru roztrząsać, czy w 110. minucie meczu
Francja - Włoch większą winę za awanturę ponosi Francuz czy Marco Materazzi. Ba, sam nie wiem, czy na miejscu Zidane'a nie zachowałbym się, jak on. Aniołkiem na boisku nigdy nie byłem. Chciałbym się skupić przede wszystkim na faktach.
Po pierwsze, jak najlepszym piłkarzem mundialu może zostać piłkarz, który zostawił drużynę w najważniejszym meczu. Można gdybać, czy z Zidane'em Francuzi wygraliby z Włochami. Czy zejście kapitana "Trójkolorowych" osłabiło ich morale. Nie o to chodzi. Ważniejsze jest to, że Zidane w tym właśnie momencie postawił swój gniew ponad interesem drużyny. Faktem jeszcze bardziej go obciążającym jest to, że był kapitanem zespołu. Smutne, że nikt z reprezentacji Francji, wśród wielu słów szacunku dla Zidane'a, tego nie zauważył.
Po drugie, jak można wyróżnić zawodnika, który pogwałcił w tak jaskrawy sposób całą ideę sportu. To bardzo smutne, że w werdykcie tego nie dostrzeżono. To znaczy, że przymiotnik sportowy nie ma już żadnego znaczenia. Nikt już nie myśli o fair play i honorowej walce. To smutne, że dziś, jeśli ktoś przyznałby się, że zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, zostałby uznany za chorego psychicznie. Nikt już bowiem nie pamięta, że sport w zamyśle jego propagatorów z wiktoriańskiej Anglii miał kształtować nie tylko ciało, ale i charakter. Wtedy sportowcy dżentelmeni nie dopuszczali w ogóle do siebie myśli, że można z rozmysłem naruszyć przepisy. Czy aż tak odeszliśmy od tego ideału, że honorujemy postawę wręcz przeciwną?
Czego mali chłopcy, którzy dopiero zaczęli kopać piłkę mogą nauczyć się od Zidane'a? Że na boisku mogą sobie pozwolić na wszystko, jeśli tylko będą wystarczająco popularni? Jak wytłumaczyć dziecku, że nie wolno nikogo bić, skoro największy idol wali "z byka" rywala i jeszcze potem wszyscy go chwalą i nagradzają?
PS. Ponoć dużą cześć głosów oddano na Zidane'a przed finałem. To tym bardziej usprawiedliwia FIFA w jej dążeniu do odebrania Francuzowi nagrody.