Po meczu powiedzieli:
Marcello Lippi, trener reprezentacji Włoch: Cudowny wieczór dla włoskiego futbolu i wszystkich Włochów. To nasze wielkie i pewne zwycięstwo. Teraz każde spotkanie jest jak finał, każde może być ostatnim, dlatego radość z wygranej jest olbrzymia. Dziś zagraliśmy znakomicie, ale stać nas na więcej. Stać nas na wszystko. Piłkarze i ja dedykujemy ten sukces walczącemu o życie Gianluce Pessotcie. Jesteśmy w tych trudnych chwilach z nim i jego rodziną.
Oleg Błochin, trener reprezentacji Ukrainy: Jestem rozczarowany, bo przegraliśmy i odpadliśmy z mistrzostw świata. Jednak z drugiej strony możemy czuć się usatysfakcjonowani tym, co osiągnęliśmy na niemieckich boiskach. W debiucie w MŚ dotarliśmy do ćwierćfinału, znaleźliśmy się w gronie wielkich tuzów światowego futbolu. Naród ukraiński może być z nas dumny. Szkoda, że po przerwie zabrakło nam w kilku sytuacjach precyzji i skuteczności, a sami popełniliśmy błędy skwapliwie wykorzystane przez rywali. Teraz przyjdzie czas na odpoczynek i analizę całego występu w MŚ, a później pora rozpocząć budowę jeszcze mocniejszej drużyny. Przyszłość ukraińskiej piłki nożnej rysuje się w jasnych kolorach.
Luca Toni, strzelec dwóch goli dla Włoch: Najważniejszy jest oczywiście awans do półfinału, ale dwa gole, które dziś zdobyłem bardzo mnie ucieszyły. To wymarzony wieczór dla mnie. Wreszcie się przełamałem. Myślę, że zaowocuje to w meczu z Niemcami, który zapowiada się jako niezwykle trudny. Z gospodarzami zawsze i wszędzie gra się ciężko, a do tego w spotkaniu z Argentyną udowodnili dziś, że są w świetnej formie.