Sport.pl > Mundial 2006 >  Ukraina

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Kuszłyk: Ukraińcy czują się jak mistrzowie

Jarosław Bińczyk
2006-06-29, ostatnia aktualizacja 2006-06-29 22:47

- Nawet jeśli ukraińscy piłkarze przegrają z Włochami, w Kijowie zostaną powitani jak mistrzowie świata - twierdzi Piotr Kuszłyk, trener jednej z tamtejszych drużyn drugoligowych

Ukraińcy to największa niespodzianka mundialu. - Hiszpania w grupie strzeliła nam cztery gole i już nie ma jej na mistrzostwach. My zaś mamy szanse na półfinał - mówi Kuszłyk, szkoleniowiec, który w Polsce prowadził m.in. Widzew. Szanse awansu swoich rodaków ocenia na 50 proc. - Jeśli uda nam się dotrwać do 60. min bez straty gola, później będzie już tylko lepiej - uważa.

Na Ukrainie twierdzą, że im dłużej trwają mistrzostwa, tym gorzej grają Włosi. - Bo są zmęczeni ciężkim sezonem w Serii A, co zresztą widać na boisku. Nasi też dużo grali, ale liga ukraińska jest słabsza niż włoska i zawodnicy wkładają w grę mniej sił.

Mimo dużego sukcesu, jakim jest awans reprezentacji do ćwierćfinału, tamtejsi kibice są bardzo rozczarowani postawą Andrija Szewczenki. Gwiazda Milanu, a w przyszłym sezonie londyńskiego Chelsea, po kontuzji spisuje się słabo. - Jedni są na niego obrażeni, inni go bronią. Ale tych pierwszych jest chyba więcej - opowiada Kuszłyk. - Dlatego największą siłą naszego zespołu jest panująca w nim dobra atmosfera. To zasługa trenera Olega Błochina.

Ale słaba dyspozycja Szewczenki to nie jedyny problem Ukrainy. Kontuzja wyłączyła bowiem z mistrzostw Andrija Woronina, najlepszego napastnika w pierwszych meczach. Kuszłyk: - Na szczęście każdy sukces bardziej mobilizuje naszych zawodników, a główne role w drużynie zaczynają odgrywać młodzi gracze tacy jak Artem Milewskij z Dynama Kijów, wicemistrz Europy do lat 21. Wierzę jednak, że Szewczenko będzie spisywał się coraz lepiej.

Nawet jeśli Ukraina odpadnie z mistrzostw świata, jej występ jest przyjmowany jako ogromny sukces. Kuszłyk opowiada, że po wyeliminowaniu Szwajcarii w 1/8 finału, ludzie na Ukrainie świętowali do rana. Federacja przeznaczyła na premie dla drużyny aż 8 mln dol. [Polacy mieli tyle dostać za złoty medal]. Nic dziwnego, skoro jej prezydent Hrihorij Surkis jest jednym z najbogatszych ludzi w kraju. - Nasi piłkarze zostaną powitani na Ukrainie jak mistrzostwie świata - zapowiada Kuszłyk. - Zawodnicy o tym wiedzą, dlatego grają bez presji. Widać to było przy rzutach karnych w spotkaniu ze Szwajcarią. Oni swoje zadanie już wykonali, i to z nadwyżką.

ŹRÓDŁO:


Źródło: Gazeta Wyborcza
FORMUŁA 1
WALKA STULECIA