Powodem demonstracji futbolowego idola był fakt, iż w piątek na berliński stadion olimpijski nie została wpuszczona wprowadzana przez niego osoba, nie mająca karty wstępu.
- Maradona odjechał sprzed stadionu, kiedy na mecz nie zostali wpuszczeni wszyscy ludzie znajdujący się w jego towarzystwie. Maradonę traktujemy z wielkim poszanowaniem, mamy dla niego zawsze przygotowane wejściówki. Piątkowy incydent wynikł z faktu, iż Maradona nie chciał się podporządkować wymaganiom. Zamierzał wprowadzić na mecz osobę, której personaliów nie przekazał organizatorom - powiedział rzecznik FIFA, Markus Siegler.
Argentyńczyk dostawał od FIFA cztery karty wstępu na miejsca VIP-owskie. Na spotkanie Niemców z Argentyną chciał wprowadzić piątą osobę.
Awans do półfinału zdobyli
Niemcy po wygranych 4:2 w rzutach karnych, po meczu zakończonym po dogrywce remisem 1:1.