Organizatorzy mundialu obrazili Maradonę

pap
2006-07-01, ostatnia aktualizacja 2006-07-02 01:48

Argentyński gwiazdor futbolowy, Diego Armando Maradona obraził się na organizatorów ćwierćfinałowego meczu mistrzostw świata między piłkarzami Niemiec i Argentyny. Na znak protestu nie pojawił się na trybunach stadionu, w sektorze VIP-ów, jak zwykł czynić, gdy grali jego rodacy.

SONDAŻ
Kto ma rację w tym sporze?

Maradona
Organizatorzy
Nie mam zdania

Powodem demonstracji futbolowego idola był fakt, iż w piątek na berliński stadion olimpijski nie została wpuszczona wprowadzana przez niego osoba, nie mająca karty wstępu.

- Maradona odjechał sprzed stadionu, kiedy na mecz nie zostali wpuszczeni wszyscy ludzie znajdujący się w jego towarzystwie. Maradonę traktujemy z wielkim poszanowaniem, mamy dla niego zawsze przygotowane wejściówki. Piątkowy incydent wynikł z faktu, iż Maradona nie chciał się podporządkować wymaganiom. Zamierzał wprowadzić na mecz osobę, której personaliów nie przekazał organizatorom - powiedział rzecznik FIFA, Markus Siegler.

Argentyńczyk dostawał od FIFA cztery karty wstępu na miejsca VIP-owskie. Na spotkanie Niemców z Argentyną chciał wprowadzić piątą osobę.

Awans do półfinału zdobyli Niemcy po wygranych 4:2 w rzutach karnych, po meczu zakończonym po dogrywce remisem 1:1.