
"Z czuba" nie jest serwisem alternatywnym, bo "alternatywa" to bardzo mocne słowo i nie chcemy się pod nie podszywać. Z czuba nie jest serwisem satyrycznym, choć czasem robi sobie jaja. Z czuba jest Innym Serwisem Mundialowym wyrosłym na glebie pamiętnych (pamiętają wprawdzie nieliczni, ale zawsze) "Igrzysk na żywo". "Z czuba" jest serwisem zainteresowanym mistrzostwami świata do granic możliwości. Serwisem kochającym piłkę. "Z czuba" chce zauważyć to, czego inne serwisy nie zauważają. "Z czuba" chce się pośmiać z tego, do czego inni podchodzą śmiertelnie poważnie. I wreszcie - "Z czuba" próbuje relacjonować mecze, ale w naszych relacjach raczej nie znajdą się zdania typu "długie podanie, dośrodkowanie, strzał i wspaniała interwencja". To znaczy może się znajdą, ale w zdecydowanej mniejszości.