
Oficjalny Sponsor Mistrzostw Świata FIFA 2010

Nelson Mandela Bay Stadium, Port Elizabeth Widzów: 40186 Sędzia: Yuichi Nishimura (Japonia)
Relacja
Wielki faworyt mundialu jedzie do domu! Holandia pokonała w ćwierćfinale Brazylię i o finał zmierzy się ze zwycięzcą meczu Urugwaj - Ghana. Dobrze grającą Brazylię na początku II połowy sparaliżował gol samobójczy. Zwycięską bramkę strzelił Wesley Sneijder. Relacja »
No i po ptokach. Brazylia przegrala na wlasne zyczenie. Ciekawe dlaczego Holendrzy nie chcieli im strzelic wiecej goli bo okazji mieli jeszcze ze trzy ?»
Co to wogóle za tytuł "największa sensacja mundialu". Holandia jak i Brazylia byli faworytami tego turnieju, więc jedna jak i druga drużyna mogły to spotkanie wygrać. Tak samo mogliście »
Brawo Pomarańczowi, pokazali prawdziwą twarz Canarinhos. Tak jak mówiłemwcześniej to już nie ta Brazylia sprzed lat. Teraz Hiszpania po MŚ.»
Holandia - Brazylia 2:1! Nic nie układało się w piątek reprezentantom Holandii, do przerwy przegrywali i bardziej niż przeciwnikami zajmowali się kłótniami między sobą. Dopiero po interwencji niebios zwyciężyli 2:1, a główni faworyci do mistrzostwa świata zalali się łzami
Piorunująca cisza zapadła w całym Rio de Janeiro po ostatnim gwizdku sędziego Yuichi Nishimury w ćwierćfinałowym meczu pomiędzy Holandią i Brazylią. Europejczycy wygrali 2:1 i wyeliminowali pięciokrotnych mistrzów świata. - To prawdziwy koszmar - podsumował płacząc komentator telewizji Globo.
- To mógł być kolejny wielki triumf Dungi - pisze na blogu dziennikarz Sport.pl i "Gazety" Rafał Stec. - Asysta Melo zwiastowała, że ćwierćfinał znów potwierdzi wszystkie wybory trenera. Potwierdzał je cały mundial. Niestety dla Dungi, prędko wrócił dawny Melo. Po czerwonej kartce "Canarinhos" stali się szokująco bezbronni i bezzębni zarazem - komentuje dziennikarz na blogu.
To fantastyczne uczucie wyeliminować jeden z największych zespołów świata - Brazylię, ale liczy się to, że jesteśmy w półfinale. To chyba mój pierwszy gol głową i myślę, że to się szybko nie powtórzy - powiedział po zwycięstwie 2:1 z Brazylią strzelec zwycięskiej bramki dla Holandii Wesley Sneijder.
Pomarańczowi w końcu przełamali "syndrom Brazylii" - pisze "De Telegraaf", nawiązując do historii meczów pomiędzy obiema drużynami. Sytuację z 68. minuty, gdy po strzale Sneijdera Holandia objęła prowadzenie, gazeta określa jako "cud z Port Elizabeth".
W 1994 i 1998 roku prących po medal Holendrów zatrzymywała Brazylia. W RPA los się do reprezentacji Berta van Marvijka uśmiechnął i tym razem to oni pozostali w turnieju. To także pierwsze zwycięstwo Holendrów nad Brazylią od 1974 roku, gdy zespół z Johanem Cruyffem doszedł do finału.
Felipe Melo świetnie rozpoczął mecz z Holandią. W 10. minucie zaliczył asystę przy bramce Robinho. Mimo to, zdołał zostać antybohaterem ćwierćfinału pomiędzy Holandią i Brazylią. Na początku drugiej połowy skierował piłkę do własnej bramki, a następnie bezmyślnie sfaulował Arjena Robbena, za co słusznie obejrzał czerwoną kartkę.
Wielki faworyt mundialu jedzie do domu! Holandia pokonała w ćwierćfinale Brazylię i o finał zmierzy się ze zwycięzcą meczu Urugwaj - Ghana. Dobrze grającą Brazylię na początku II połowy sparaliżował gol samobójczy. Zwycięską bramkę strzelił Wesley Sneijder.
Trener Holendrów Bert van Marwijk był zmuszony dokonać zmiany w składzie tuż przed ćwierćfinałowym meczem z Brazylią. Podstawowy środkowy obrońca Joris Mathijsen doznał kontuzji na rozgrzewce. Zastąpił go doświadczony Andre Ooijer.
- Gdzie się podziała magia Brazylii? Piłkarze Dungi grają na mundialu RPA przeraźliwie nudy futbol. Nie zapłaciłbym ani grosza za oglądanie czegoś takiego - prowokuje legenda holenderskiego futbolu, przed piątkowym ćwierćfinałem, w którym Oranjes zmierzą się z Canarinhos
Niemal dokładnie dwa lata temu, w kwietniu 2010 roku spod Stadionu Olimpijskiego w Amsterdamie wyruszył sznur pomarańczowych aut z holenderskimi kibicami w środku. Gdzie zmierzali? Co ich spotkało po drodze? Oto opowieść o prawdziwej pasji kibicowania bez granic.
Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Francji Raymond Domenech otrzyma milion euro odszkodowania od federacji (FFF) za zwolnienie po ubiegłorocznych mistrzostwach świata w RPA. Wcześniej domagał się prawie trzy razy więcej.