Republika Południowej Afryki

Mistrzostwa Świata 2010

Oficjalny Sponsor Mistrzostw Świata FIFA 2010

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Eliminacje MŚ 2010. Święty Palermo ratuje Argentynę

misza
2009-10-11, ostatnia aktualizacja 2009-10-11 17:08

Diego Maradona
Diego Maradona
Fot. Natacha Pisarenko AP

W 93. minucie Argentyna remisowała z najsłabszym w eliminacjach Peru 1:1 po golu zesłanego do Młodej Ekstraklasy Hernana Rengifo. Wygrała 2:1 dzięki bramce Martina Palermo, ale żeby awansować na mundial, nie może w środę przegrać wyjazdowego spotkania z Urugwajem

Zobacz cudowną bramkę Palermo z ubiegłego tygodnia na Z czuba.tv »

Po golu Palermo grę ze środka rozpoczęli rywale. Rainer Torres kopnął bez wahania, piłka leciała w okienko bramki Sergio Romera. Bramkarz AZ Alkmaar w ostatniej chwili odbił ją na poprzeczkę...

To jeden z wielu momentów na stadionie River Plate, w których Argentyńczyków wspomagały niebiosa. Diego Maradona o boską pomoc prosi przed każdym meczem. W sobotę skutecznie uratował posadę trenera i przedłużył szanse jego drużyny na awans.

Bez pomocy Opatrzności Argentyńczycy nie daliby rady. W porównaniu z wrześniowym meczem z Paragwajem Maradona dokonał siedmiu zmian w pierwszej jedenastce. Debiutowali Gonzalo Higuain i Emiliano Insua, 36-letni obrońca Rolando Schiavi grał dopiero trzeci mecz w kadrze.

Dwukrotni mistrzowie świata atakowali, ale bez pomysłu, waląc w mur 91. drużyny rankingu FIFA. Próbował Messi, próbował Higuain, ale albo nie trafiali, albo świetnie spisywał się bramkarz Leao Butron.

Udało się dopiero po przerwie, bramkę po świetnym podaniu Pabla Aimara zdobył Higuain. I na tym szaleństwa ofensywne Argentyńczyków się skończyły. Zadowoleni z prowadzenia cofnęli się pod pole karne i pozwalali rywalom na coraz więcej. Peru marnowało świetne okazje do strzelenia gola. Argentynie pomagały wezwane przez Maradonę siły nadprzyrodzone, po zagraniu ręką przez Insuę sędzia powinien podyktować rzut karny. Wreszcie jednak gola strzelił zesłany niedawno do Młodej Ekstraklasy napastnik Lecha Hernan Rengifo. Chwilę później zwycięską bramkę zdobył Palermo. 36-letni napastnik wyszedł na boisko w drugiej połowie, Maradona wolał postawić na niego niż Carlosa Teveza i Sergia Aguero. - Idź i zakończ sprawę. Robiłeś to wielokrotnie - mówił trener do napastnika Boca Juniors przy linii bocznej.

Palermo to legenda ligi argentyńskiej, strzelił w niej 200 goli. W Europie (Villarreal, Betisie i Alaves) nie dał sobie rady, z kadry wyleciał dziesięć lat temu. - Cud świętego Palermo dał nam jeszcze jedną szansę na awans - cieszył się Maradona. W środę jego zespół potrzebuje zwycięstwa z Urugwajem w Montevideo. Przy remisie grożą mu baraże, porażka może ich pozbawić mundialu.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Najnowsze wiadomości