Zobacz bramki z meczu Czechy - Polska na Z czuba.tv » - Miałem jedną szansę na zdobycie bramki, ale bardziej szkoda klarownych okazji kolegów. Czesi potrafili podobne sytuacja wykorzystać, a my pudłowaliśmy. Raz fenomenalnie bronił Petr Cech. Z kolei Kuba Błaszczykowski i
Robert Lewandowski powinni byli spokojniej zachować się pod bramką - ocenił kapitan reprezentacji Polski.
- Co do roli kapitana - nie pierwszy raz zagrałem z opaską na ręce. Taka jest kolej rzeczy i pewnie w przyszłości kolejni gracze dostaną swoją szansę - dodał.
Lewandowski pełnił rolę defensywnego pomocnika. Za jego plecami zagrała eksperymentalna linia obronna - Jakub Rzeźniczak, Arkadiusz Głowacki, Piotr Polczak i Seweryn Gancarczyk.
- Każdemu zawodnikowi trzeba dać szansę, poczekać jak się rozwinie. Trzeba budować zespół na mistrzostwa Europy w 2012 roku. Zawsze będą pojawiały się wątpliwości co do obsady poszczególnych pozycji, ale najważniejsze, żeby przez trzy lata wykreować skład, który zaprezentuje się jak najlepiej - podkreślił Lewandowski, który nie chciał oceniać postawy kolegów z bloku defensywnego.
Reprezentację Polski czekają teraz trzy lata spotkań towarzyskich - bez rywalizacji o punkty. Jako organizator
ME 2012 (wspólnie z Ukrainą) ma bowiem z urzędu zapewniony udział w finałowym turnieju.
- Drużynę będziemy budować metodą prób i błędów. Nikt nie zmieni kwestii przygotowań gospodarzy do turnieju - tak musi być. Spotkanie z Czechami pokazało, że możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość - zapewnił na zakończenie pomocnik Szachtara Donieck.