W niedzielę zwołano specjalną konferencję prasową, na której stawił się sekretarz generalny FIFA - Jerome Valcke. Działacz w ostrych słowach zareagował na pytanie o innowacyjne zmiany w przepisach. - Technologia
wideo? Nie ma mowy - stwierdził. - Po niektórych meczach można przeanalizować decyzje sędziowskie i uznać, że czasami były błędne, ale niemożliwe jest wprowadzenie systemu, który całkowicie wyeliminowałby pomyłki - uważa Valcke.
By usprawnić prowadzenie spotkań FIFA planuje na stałe wprowadzić dwóch dodatkowych arbitrów, którzy stoją przy polu karnym każdego zespołu. Takie rozwiązanie było stosowane w rozgrywkach Ligi Europejskiej. - Będzie więcej sędziów śledzących sytuację na boisku, więc podjęcie odpowiedniej decyzji stanie się prostsze - tłumaczył sekretarz generalny federacji. - Można usprawnić futbol bez wprowadzania technologii wideo. W ogóle nie bierzemy tak radykalnej możliwości pod uwagę - uprzedził.
Federacja wykluczyła zmiany już podczas marcowego głosowania. Przeciwnicy nowinek wygrali 6-2. Wśród nich był zarówno Valcke, jak i szef FIFA Sepp Blatter.
Sponsorzy dają miliardy, przekonają FIFA? Stałymi partnerami FIFA są m.in. Adidas, Coca-Cola,
Sony i Visa, sponsorzy mistrzostw świata to m.in. Castrol, Continental, McDonald's i MTN. Potężne światowe koncerny za możliwość reklamowania się podczas mundialu płacą niemal miliard dolarów! Jak długo będą tolerować kompromitujące wpadki sędziów? Jak długo będą firmować swoimi markami pomyłki i wypaczone mecze na oczach milionów widzów?
Czytaj całość na Sport.pl.
.