15 bramek Ronaldo strzelonych na czterech turniejach o mistrzostwo ¶wiata. Ronaldo pobił rekord słynnego Gerda Muellera
Fot. STAFF REUTERS
Spo¶ród osiemnastu rozegranych do tej pory finałów mistrzostw ¶wiata wybrali¶my dziesięć naszym zdaniem najciekawszych, z histori±, dramatycznych. A który według was był tym "naj-naj"? Zagłosujcie!
Zaskakuj±co jednostronny finał, który miał być pojedynkiem między Ronaldo a Zinedinem Zidanem, a stał się popisem tego drugiego, który strzelił dwa gole. Ronaldo, gwiazdor tych mistrzostw, w noc poprzedzaj±c± finał doznał ataku padaczki. Na własne życzenie, godzinę przed pierwszym gwizdkiem został wstawiony do składu przez trenera Mario Zagallo. Według lekarzy nie powinien w ogóle wyst±pić w tym meczu.
Pojedynek dwóch drużyn z dwóch brzegów uj¶cia La Platy i pierwszy w historii finał M¦ wzbudził olbrzymie zainteresowanie w Montevideo. Na Estadio Centenario zasiadło oficjalnie 93 tys. widzów. Obie drużyny nie potrafiły porozumieć się co do wyboru piłki. Dopiero przedstawiciele FIFA zdecydowali, że wybran± przez Argentyńczyków obie drużyny zagraj± w pierwszej a "urugwajsk± w drugiej połowie. Go¶cie prowadzili do przerwy, ale ostatecznie przegrali. Dzień po meczu ogłoszono w Urugwaju ¶więtem.
Francuzi szybko objęli prowadzenie, ale po kilkunastu minutach Włosi wyrównali. Jednak obaj strzelcy goli stali się bohaterami tego finału nie z powodu zdobytych bramek, ale kłótni która między nimi wybuchła w dogrywce. Według specjalistów od czytania z ruchu warg. Materazzi nazwał siostrę Zidane'a " prostytutk±". Zdenerwowany Francuz uderzył Włocha głow± za co został wyrzucony z boiska.
7. Włochy - Czechosłowacja 2:1 - Włochy 1934
Osri (81.), Schiavo (95.) - Puć (76.)
Włosi musieli wygrać ten finał bo triumf wymarzył sobie Benito Mussolini. Kwadrans przed końcem stracili jednak gola, a Czechosłowacy zmarnowali jeszcze dwie ¶wietne okazje na gola. Szczę¶liwie wyrównał Orsi. W dogrywce Nieszczę¶cie Włochów (kontuzję złapał Giuseppe Meazza) stało się ich przewag±. Niekryty przez rywali Meazza zapocz±tkował akcję, która zakończyła się zwycięskim golem.
Długo wydawało się, że Argentyna odniesie łatwe zwycięstwo. Choć wszyscy czekali na gole Maradony (strzelił po dwa w ćwierćfinale i półfinale) to akurat w tym meczu wyręczali go koledzy. Ale na kwadrans przed końcem Niemcy wzięli się do odrabiania strat i w 80. minucie wyrównali. Kilka minut potem geniuszem błysn±ł Maradona. Argentyńczyk popisał się błyskotliwym podaniem do Burruchagi, który zapewnił Argentynie drugi w historii tytuł mistrzowski. Pojedynek na stadionie Azteków w Mexico City ogl±dało blisko 115 tys. kibiców.
Co do finału'54 - ten producent obuwia: Adolf Dassler, zwany też często AdimDasslerem, stworzył markę która jest znana do dzi¶ pod nazw± stworzon± zpoł±czenia 3 pierwszych liter jego imienia»
Takie glosowania nie sa w internecie obiektywne. Wiadomo, ze najwiecej pstrykaja dzieci, które nie pamietaja nawet lat 90-tych wiec jak moze wygrac naprawde ciekawy final? Wlochy - Francja »