Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na
blogach Rafała Steca i
Michała Pola Media i eksperci od dawna domagaj± się wprowadzenia zmian, które zmniejsz± ryzyko sędziowskich błędów. Temat technologicznych nowinek w futbolu (piłki z czipem, powtórki wideo, dodatkowi sędziowie bramkowi) powrócił jak bumerang i to z podwójn± sił± po pomyłkach sędziów w niedzielnych meczach 1/8 finału mistrzostw ¶wiata w RPA - Anglia -
Niemcy (1:4) i
Argentyna -
Meksyk (3:1).
W poniedziałek FIFPro wezwało FIFA do zaprzestania ignorowania technologii. - Takiego błędu, jak ze spotkania w Johannesburgu (Urugwajczyk Jorge Larrionda nie uznał bramki Anglika Franka Lamparda), można było dawno unikn±ć. To nie jest pojedynczy przykład dotycz±cy tzw. sprawdzania linii bramkowej - powiedział sekretarz maj±cego sw± siedzibę w Holandii stowarzyszenia Tijs Tummers.
Cytowany przez niemieckie media napastnik Miroslav Klose nie może w±tpliwo¶ci: - Je¶li technika może przyj¶ć z pomoc±, w postaci np. piłki z czipem, to należy z niej skorzystać - powiedział piłkarz, który ma na koncie 99 występów i 50 bramek w reprezentacji Niemiec.
Stanowisko FIFA w sprawie wprowadzenia techniki do futbolu jest jednoznaczne. - W marcu ucięte zostały wszelkie spekulacje w tej sprawie i nie ma powodów, by do nich wracać - powiedział skretarz generalny Francuz Jerome Valcke. Z kolei rzecznik prasowy ¶wiatowej federacji Nicolas Maingot, w sprawie niedzielnych pomyłek Larriondy i Włocha Roberto Rosettiego, dodał: - Komentarz będzie taki sam jak zwykle, czyli żaden.
- Technologia goal-line powinna zostać wprowadzona najszybciej jak to możliwe, a poza tym należy poważnie potraktować w przyszło¶ci eksperymenty dotycz±ce powtórek wideo - uznali z kolei przedstawiciele FIFPro.