- Zawsze mówiłem, że Afryka ma odmienne poczucie rytmu i dĽwięku. Nie widzę powodu, by zakazać fanom muzycznych tradycji w ich własnym kraju. Czy chcieliby¶cie zakazu tradycji kibicowania w waszym kraju? - napisał szef FIFA w poniedziałek na swym mikroblogu.
FIFA i Blatter stanowczo popierali używanie wuwuzeli, od czasu, gdy upowszechniły się one podczas meczów ubiegłorocznego Pucharu Konfederacji, stanowi±cego próbę generaln± przed mundialem.
Nadawcy telewizyjni już wtedy wyrażali swój sprzeciw, twierdz±c, że hałas wytwarzany przez plastikowe tr±bki jest męcz±cy i przypomina dĽwięk roju pszczół. Niektórzy z telewidzów podobno wył±czaj± fonię, by unikn±ć "koncertu" wuwuzeli.
Hałas może też mieć wpływ na grę w piłkarzy. - Trochę przeszkadza, ponieważ nie można porozumieć się z partnerem na boisku, oddalonym o więcej niż 10 metrów - dzielił się wspomnieniami z Pucharu Konfederacji Hiszpan David Villa. Jak dodał jednak, ten specyficzny hałas "tworzy atmosferę i trochę emocji".
Organizatorzy mistrzostw ¶wiata oznajmili w poniedziałek, że wuwuzele nie będ± zabronione na stadionach RPA. Rzecznik komitetu organizacyjnego Rich Mkhondo powiedział, że telewidzowie s± innymi kibicami niż kolorowo ubrani kibice, przynosz±cy na mecze swe instrumenty i dopinguj±cy piłkarzy z trybun.
Mkhondo dodał, że wuwuzela jest teraz międzynarodowym instrumentem, a go¶cie mistrzostw pakuj± je do swych walizek, by mieć pami±tkę z turnieju.
Obrońca reprezentacji Anglii Jamie Carragher powiedział, że jego
dzieci poprosiły go, by przywiózł je do Anglii. "Mam już dwie tr±bki w torbie - przyznał.