Policja sił± zmusiła ochroniarzy do opuszczenia podziemnego parkingu, na którym doszło do protestu. Według ¶wiadków zamieszanie było bardzo duże i towarzyszyły im uderzenia granatów hukowych. Kiedy policjantom udało się wyprzeć tłum za bramy stadionu zamieszki trwały nadal w jego okolicach. Grupa ponad 100 policjantów otoczyła 300 protestuj±cych i oddzielała mężczyzn od kobiet. - Jedna z nich została trafiona gumowym pociskiem, ale nie doznała poważnych obrażeń - powiedział Leon Engelbrecht rzecznik tamtejszej policji. Jak wynika z pierwszych informacji obyło się również bez aresztowań.
Protestuj±c ochroniarze chcieli dać wyraz swojemu niezadowoleniu z powodu zbyt niskich zarobków, nieadekwatnych do ciężkiej pracy jak± wykonuj± podczas mistrzostw. - Wychodzimy z domu o siódmej rano i jeste¶my zmuszeni pracować do póĽnych godzin nocnych - żalił się jeden z protestuj±cych. Inny z pracowników czuje się oszukany, bo przed rozpoczęciem turnieju zapewniano go, że będzie zarabiał 134 funty dziennie, a tymczasem dostaje ich zaledwie 17.
- Przypuszczali, że zapłac± nam 1500 randów (waluta obowi±zuj±ca w RPA), tymczasem FIFA dała nam tylko 190. Pracujemy od 12 do teraz - rzucił w stronę dziennikarzy mężczyzna prosz±cy o anonimowo¶ć, który chwilę póĽniej przerwał rozmowę, bo musiał uciekać przed goni±cym go policjantem.
Członek komitetu organizacyjnego mistrzostw Rich Mkhondo ,odpowiedzialny za sprawy zwi±zane z komunikacj± zapewnił że incydent nie będzie miał wpływu na bezpieczeństwo podczas pozostałych meczów turnieju. - Komitet Organizacyjny będzie angażował się nadal w utrzymanie bezpieczeństwa, aby podobne sytuacje nie przytrafiły się w przyszło¶ci - zadeklarował Mkhondo.
Jeszcze przed mundialem szereg w±tpliwo¶ci, co do jego płynnego przebiegu wywoływała sytuacja panuj±ca w RPA. Zwi±zki zawodowe zagroziły strajkiem, co niosło za sob± ryzyko paraliżu komunikacyjnego. Kolejn± kwesti± była sprawa bezpieczeństwa na stadionach, w jego okolicach oraz w samych miastach. Incydentem, który wzbudził największy niepokój były zamieszki podczas sparingowego meczu
Nigerii z Kore± Północn±. Do tej pory w RPA było spokojnie - To pierwsza szrama na wizerunku mundialu, który do tej pory zbierał dobre recenzje - pisze New York Times. Wcze¶niej organizatorzy byli ¶wietnie przygotowani na każd± ewentualno¶ć. "
Argentyna przekazała policji RPA listę 800 nazwisk z wilczymi biletami na mecze piłkarskie. Brytyjski Home Office na czas mistrzostw zaż±dał paszportów od 3,2 tys. rodzimych chuliganów" -
pisali¶my w
Sport.pl.
ZAMIESZKI W DURBANIE.Kliknij zdjęcie, aby przej¶ć do galerii