Republika Południowej Afryki

Mistrzostwa Świata 2010

Oficjalny Sponsor Mistrzostw Świata FIFA 2010

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

RPA 2010. Urugwaj wygrywa z Ghaną po dogrywce i rzutach karnych

tka
2010-07-02, ostatnia aktualizacja 2010-07-03 00:00

02.07.2010, godzina 20:30

Urugwaj

Bramki:
Kartki:
karne
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Soccer City, Johannesburg Widzów: 84017 Sędzia: Olegario Benquerenca (Portugalia)

Ghana

Bramki:
Kartki:

Dopingowana przez całą Afrykę reprezentacja Ghany nie zdołała awansować do półfinału mistrzostw świata. Choć była tak blisko... Po 90 minutach i dogrywce remisowała z Urugwajem 1:1, ale w karnych uległa 2:4. W ostatniej minucie dogrywki Ghana zmarnowała rzut karny. Urugwaj w półfinale zmierzy się z Holandią.

RPA 2010. Luis Suarez zatrzymał piłkę ręką
Fot. BRIAN SNYDER REUTERS
RPA 2010. Luis Suarez zatrzymał piłkę ręką
RPA 2010. Diego Forlan po zdobyciu wyrównującej bramki
Fot. BRIAN SNYDER REUTERS
RPA 2010. Diego Forlan po zdobyciu wyrównującej bramki
RPA 2010. Diego Forlan po zdobyciu wyrównującej bramki
Fot. Bernat Armangue AP
RPA 2010. Diego Forlan po zdobyciu wyrównującej bramki
RPA 2010. Fernando Muslera przepuścił piłkę po strzale Muntariego
Fot. RADU SIGHETI REUTERS
RPA 2010. Fernando Muslera przepuścił piłkę po strzale Muntariego
Wygraj mundial! 11 tysięcy dla najlepszego menedżera - zagraj! »

Po raz drugi na mistrzostwach w RPA doszło do konkursu rzutów karnych. W 1/8 finału Paragwaj pokonał Japonię, w meczu Ghana - Urugwaj także skuteczniejsi okazali się gracze z Ameryki Południowej. Przez pierwsze dwie kolejki gracze obu drużyn nie mylili się ani razu. Trafiali Forlan i Victorino oraz Gyan i Appiah. Kingsona pokonał jeszcze Scotti i piłkarze zaczęli się mylić. Muslera obronił łatwe strzały Dominica Adiyaha i Mensaha, a w Urugwaju pomylił się jedynie Maxi Pereira. Po celnym strzale Abreu gracze z Urugwaju rozpoczęli taniec radości...

Suarez aktywny od początku

Ghanę w meczu z Urugwajem wspierała cała Afryka. Wszystkie pozostałe drużyny z kontynentu odpadły już po fazie grupowej i afrykańscy kibice przelali swoją sympatię na podopiecznych Milovana Rajevaca.

Już przed meczem głośno było o napastniku Ajaxu Amsterdam Luisie Suarezie. Na mundialu Urugwajczyk rozkręcał się z każdym meczem, i w meczu z Ghaną już od pierwszej minuty był wyróżniającym się zawodnikiem. Dwoił się i troił, wychodził na wolne pozycje. To do niego należał pierwszy celny strzał w meczu, jednak w dziesiątej minucie uderzył prosto w bramkarza.

Z początkowego stresu pierwsi otrząsnęli się piłkarze Urugwaju. Już w pierwszych 15 minutach wywalczyli trzy rzuty rożne, jednak dośrodkowania Diego Forlana wybijali rośli obrońcy Ghany. Defensorzy zespołu z Afryki zaspali jednak w 26. minucie. Piłki zagranej z autu nie wybił żaden z nich, i dopadł do niej Suarez. Uderzenie z linii pola karnego fantastycznie obronił Richard Kingson, ratując swój zespół przed stratą bramki.

Przebudzenie Ghany

Kolejne niepowodzenia faworyzowanych Urugwajczyków ośmieliły ich rywali. Sygnał do ataku dał Sulley Muntari fantastycznym dośrodkowaniem z rzutu rożnego. Lugano nie upilnował Isaaca Vorsaha i ten uderzył głową minimalnie obok słupka. Chwilę potem Asamoah Gyan dostał świetne podanie od Kevina-Prince'a Boatenga, ale na posterunku był Fernando Muslera, który odważnym wyjściem wyjaśnił sytuację.

Rozochocona Ghana przycisnęła jeszcze mocniej. Świetną sytuację zmarnował w 39. minucie Muntari, a strzał Boatenga z przewrotki był niecelny. Gdy wszystko wskazywało, że w pierwszej połowie nie padną bramki, błysk geniuszu pokazał Muntari. Pomocnik Interu w doliczonym czasie gry po podaniu od Gyana kapitalnie uderzył z ponad 30 metrów, piłka skozłowała i wpadła obok interweniującego Muslery.

Błysk geniuszu Forlana

W drugiej połowie Urugwaj ruszył do ataku, ale Ghańczycy wysoko się bronili, przerywając akcje zawczasu faulami. Urugwajczycy nie mogli sforsować bramki rywali, ale wyrównali po rzucie wolnym. Po faulu na Jorge Fucile do piłki podszedł Diego Forlan, i ładnie podkręcił piłkę. Kingson popisał się robinsonadą, ale nie sięgnął zmierzającej po poprzeczkę piłki.

Remis nie satysfakcjonował obu zespołów. Ghana była bliska odzyskania prowadzenia, ale Muntariemu po akcji Gyana piłkę wybili obrońcy. Kolejne dwie sytuacje miał Urugwaj. Najpierw bliski wepchnięcia piłki do własnej bramki był Kingson a następnie mocne uderzenie Suareza minimalnie minęło bramkę Ghańczyka.

Męki i w dogrywce

W dogrywce emocji nie brakowało, ale ładnych akcji było niewiele. Mnożyły się faule i niedokładne podania.

Dobre sytuacje marnowali Lodeiro i Forlan po stronie Urugwaju oraz Kwadwo Asamoah i Gyan po stronie Ghany. Do sytuacji bramkowych dochodziło jednak często przypadkowo, po dramatycznych wybiciach, lub kiksach obrońców.

Niesamowita była ostatnia akcja meczu. W doliczonym czasie drugiej części dogrywki Pantsil wrzucił piłkę z autu w pole karne i Gyan dostał piłkę tuż przed bramką. Muslera rzucił się do dośrodkowywanej piłki i gol nie padł tylko dzięki interwencji Luisa Suareza, który zatrzymał piłkę ręką. Sędzia nie miał wątpliwości: wyrzucił gwiazdora Ajaxu z boiska i podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Gyan, który na tym mundialu już dwukrotnie celnie strzelał jedenastki. I tym razem uderzył w poprzeczkę...

Gyan poprawił się w konkursie jedenastek, ale presji nie wytrzymali jego koledzy. W półfinale z Holandią zagra więc Urugwaj.



Trwa mundial! Śledź newsy o MŚ 2010 na Facebooku »


Zobacz więcej na temat:

  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Najnowsze wiadomości

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowsza wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Mistrzostwa Świata 2010 - mecze