Republika Południowej Afryki

Mistrzostwa Świata 2010

Oficjalny Sponsor Mistrzostw Świata FIFA 2010

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Mundial 2010. Holendrzy nie chcą latać

Michał Szadkowski, Pretoria
2010-06-18, ostatnia aktualizacja 2010-06-18 21:18
Wesley Sneijder, Dikr Kuyt, Robin van Persie
Wesley Sneijder, Dikr Kuyt, Robin van Persie
Fot. DAVID GRAY REUTERS

W sobotę w grupie E: Holandia - Japonia. Rok w Interze zakończony zdobyciem trzech trofeów pomógł Wesleyowi Sneijderowi zrozumieć, dlaczego reprezentacja Holandii nie może doczekać się triumfu na wielkiej imprezie. Naukę o wyższości zwycięstw nad efektowną grą przekazuje teraz kolegom w kadrze

Arjen Robben chwilę po odniesieniu kontuzji w sparingu z Węgrami
Fot. Peter Dejong AP
Arjen Robben chwilę po odniesieniu kontuzji w sparingu z Węgrami
Eljero Elia strzela obok Thomasa Sorensena
Fot. MICHAEL KOOREN REUTERS
Eljero Elia strzela obok Thomasa Sorensena

Fot. Martin Meissner AP
Zwycięzca meczu w ostatniej kolejce w grupie będzie potrzebował punktu, by zapewnić sobie pierwsze miejsce. Wtedy w 1/8 finału uniknie Włochów, typowanych na faworytów grupy F.

Przed mundialem zdecydowanymi faworytami byli Holendrzy, na każdy wielki turniej przywożący piłkarzy zachwycających w klubach. Japonia spodziewała się w RPA katastrofy, w sparingu nie dała rady nawet Zimbabwe.

W pierwszym meczu MŚ Azjaci pokonali jednak faworyzowany Kamerun, a Holendrzy długo męczyli się z Danią. Mecz faworyta ze słabeuszem zamienił się w spotkanie faworyta ze średniakiem. - Wiem, czego się od nas oczekuje, wiem, że potrafimy grać lepiej. Ale nie pamiętam, by na wielkim turnieju drużyna zagrała sześć czy siedem fantastycznych meczów - mówi Wesley Sneijder.

Pomocnik Interu zdaje się być opętany przez byłego trenera Interu Jose Mourinho. Portugalski szarlatan ściągnął go z ławki rezerwowych Realu i zrobił gwiazdą Ligi Mistrzów. Po roku pracy z Mourinho Holender popisuje się rozsądkiem i do bólu posuniętym pragmatyzmem. - Zwycięstwa odnoszone przy nie najlepszej grze oznaczają, że twój zespół ma więcej jakości. To tylko jedna z rzeczy, które zrozumiałem w Interze - mówi 26-letni rozgrywający.

W niczym nie przypomina piłkarza, który dwa lata temu mistrzem Europy poczuł się już po 180 minutach turnieju. Po efekciarskich zwycięstwach nad Francją i Włochami Holendrów na rękach nosiła cała Europa, media żartowały, że turniej można kończyć już po fazie grupowej, bo najlepszą drużynę już poznaliśmy. - Wpadliśmy w euforię i ona nas zgubiła - tłumaczy Sneijder.

Zespół Marco van Bastena odpadł w 1/4 finału, dopisał kolejny rozdział do kilkunastotomowej opowieści o pięknie grających Holendrach, niepotrafiących wygrywać wielkich turniejów.

Dlatego w RPA Sneijder biega na treningach z nasączoną w lodzie gąbką i przykłada ją tym, którzy po zobaczeniu cudów, jakie z piłką potrafią wyprawiać koledzy, widzi siebie odbierającego Puchar Świata.

Holendrom nie brakuje piłkarzy, dla których gol wbity do bramki po kilkudziesięciometrowym rajdzie pełnym oryginalnych zwodów, to nic wielkiego. Nie sposób wszystkich upchnąć na boisku, na szczęście dla trenera Berta van Marwijka największy wyznawca tezy, jakoby futbol był dyscypliną indywidualną, czyli Arjen Robben, do gry w pierwszej jedenastce jeszcze się nie nadaje. Skrzydłowy Bayernu dopiero dwa dni temu zaczął treningi po kontuzji uda.

Robben też jednak daje reprezentacji nadzieję. Na Euro 2008 Holendrzy w decydującym meczu z Rosją cierpieli także przez brak lidera. Do RPA przywieźli dwóch, którzy w ostatnim sezonie przewodzili najlepszym drużynom Europy.

Robben doprowadził Bayern do mistrzostwa i Pucharu Niemiec, był jedną z gwiazd Ligi Mistrzów. W finale jego Bayern przegrał z Interem dowodzonym przez Sneijdera. Trzecim kadrowiczem van Marwijka, który do końca bił się o najważniejsze europejskie trofeum, był Mark van Bommel. Więcej Holendrów zagrało w finale LM 14 lat temu, gdy o zwycięstwo walczył Ajax.

- Podoba mi się, jak na mundialu gra Nowa Zelandia i Korea Północna, ale to poziom daleki od tego, co prezentuje się w LM. W RPA faworyci nie pokazali jeszcze, na co ich stać. W pierwszym meczu zachwycili tylko Niemcy - mówi Sneijder. Nie jest to odkrycie na miarę wynalezienia perpetuum mobile, ale znów nie sposób Holendrowi odmówić rozsądku.

U Japończyków jedynym człowiekiem, którego głowa osiąga zawrotne temperatury, jest Takeshi Okada. 54-letni trener przed mundialem ogłosił, że jedzie, by awansować do półfinału, za co w ojczyźnie wyśmiewano go od Hokkaido po Okinawę. Dziś Okada rozochocił się tak bardzo, że zamarzyła mu się wygrana z Holendrami. Jego zagadką pozostanie, jak chce to osiągnąć - w meczu z Kamerunem najbardziej wysuniętym piłkarzem jego drużyny był Keisuke Honda, w klubie rozgrywający.

Ale to jeszcze jeden powód, by wierzyć, że turniej w RPA może się zakończyć dla Holendrów lepiej niż poprzednie. Grupowi rywale nie imponują, mało prawdopodobne, by ktokolwiek wpadł w euforię po rozgromieniu Japonii czy Kamerunu. Jeśli w fazie pucharowej przydarzy się Holendrom efektowna wygrana nad silnym rywalem, nadzieja w telefonie Sneijdera. Jeśli wciąż ma numer do Mourinho, Portugalczyk chętnie sprowadzi go na ziemię.

Zobacz więcej na temat:

  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Najnowsze wiadomości

OSTATNIE
  • 29.02, 21:00
    Anglia 2 : 3 Holandia
  • 04.05, 20:15
    Słowenia 1 : 3 Holandia
  • 07.05, 17:00
    Holandia 0 : 0 Belgia
  • 10.05, 17:30
    Holandia 0 : 0 Polska
  • 13.05, 20:30
    Holandia 2 : 0 Gruzja
  • 16.05, 18:00
    Holandia 1 : 1 Niemcy
NAJBLIŻSZE
  • 09.06, 18:00
    Holandia - : - Dania
  • 13.06, 20:45
    Holandia - : - Niemcy
  • 17.06, 20:45
    Portugalia - : - Holandia

Grupa E

lpdrużynampktbr
1Holandia395-1
2Japonia364-2
3Dania333-6
4Kamerun302-5
legendaAwans do 1/8 finału