Zobacz jak Koreańczycy dopingowali swoj± reprezentację » Według szacunków policji w całym kraju na ulicach było 960 tysięcy Koreańczyków, z czego prawie 200 tys. w stolicy kraju - Seulu.
Na głównym bulwarze Seulu stworzył się czerwony dywan pełen narodowych flag, koszulek i innych kibicowskich gadżeztów. Setki tysięcy osób na specjalnie wystawionych telebimach ogl±dało zwycięstwo swojej reprezentacji nad Grekami.
- To było co¶ absolutnie fantastycznego. Warto było tu przyj¶ć, padaj±cy deszcz nie miał znaczenia - powiedział Lee Ji-hye, która na co dzień jest nauczycielk± angielskiego.
Na ulicach był przekrój koreańskiego społeczeństwa - od seniorów, przez biznesmenów, a na studentach kończ±c. Wszystkich ł±czyły czerwone akcenty stroju. Gdy w 52. minucie Parki Ji-sung strzelał drug± bramkę dla Korei, bulwar w Seulu zacz±ł skandować jego nazwisko.
- Nie obchodzi mnie to, czy się rozchoruję od siedzenia na mokrym chodniku. Moja reprezentacja jest teraz dla mnie najważniejsza. W końcu mistrzostwa ¶wiata s± tylko raz na cztery lata - mówił 24 letni student.
Na meczu zarabiali drobni handlarze. 42-letnia Lee (nazwiska nie chciała ujawniać, bo boi się, że władze przyłapi± j± na sprzedaży produktów bez licencji) mówiła, że podczas samego meczu zarobiła w przeliczeniu ponad tysi±c dolarów.
Bebarwna Grecja uległa Korei Południowej 0:2 »