Republika Południowej Afryki

Mistrzostwa ¦wiata 2010

Oficjalny Sponsor Mistrzostw ¦wiata FIFA 2010

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

M¦ 2010. Bez gola przez 120 minut. Paragwaj pokonał Japonię w rzutach karnych

kd
2010-06-29, ostatnia aktualizacja 2010-06-29 19:00

29.06.2010, godzina 16:00

Paragwaj

Bramki:
Kartki:
karne
  • 2P
  • 1P
  • na żywo

Loftus Versfeld Stadium, Pretoria Widzów: 36742 Sędzia: Frank De Bleeckere (Belgia)

Japonia

Bramki:
Kartki:
Paragwaj - Japonia
Paragwaj - Japonia
Fot. Luca Bruno AP

Paragwaj - Japonia 0:0, karne 5:3. To był mecz strachu i nudy. Obie drużyny bały się zaatakować, by nie stracić gola. Paragwaj próbował skrzydłami, ale bez przekonania. Japończycy groĽnie strzelali z dystansu, ale niecelnie. Najciekawiej było dopiero w rzutach karnych.

O Japonii na mundialu czytaj na Sport.pl »

Cała drużyna Paragwaju zaczęła biegać po boisku, gdy w pi±tej serii rzutów karnych Oscar Cardozo pokonał japońskiego bramkarza. Paragwaj zagra w ćwierćfinale z Hiszpani± lub Portugali±. Decyduj±ca była trzecia seria gdy Yunichi Komano trafił w poprzeczkę. Poza tym strzałem bramkarze byli bez szans przy uderzeniach piłkarzy obu drużyn. Rzucali się w zł± stronę. Zwykle zbyt wcze¶nie.

Wcze¶niej było nudno.

Wszyscy zachwycali się tym, że Japończycy opanowali Jabulani. Przed meczem podkre¶lano, że jako jedni z niewielu potrafi± zdobyć gola z rzutu wolnego, podczas gdy w RPA specjali¶ci od tego typu uderzeń regularnie posyłaj± piłkę Adidasa wysoko nad poprzeczk±. W meczu z Paragwajem rzeczywi¶cie najgroĽniejsi byli przy uderzeniach z dystansu, nie tylko ze stałych fragmentów gry, ale też z akcji. W 22. minucie Daisuke Matsui uderzył z 25 m, a poprzeczka bramki bronionej przez Justo Villara zadrżała.

Mecz był wyrównany, ale emocji w nim nie było. Paragwaj do¶ć łatwo podchodził pod japońskie pole karne, ale do¶rodkowania do napastników były wybijane. Oba zespoły przede wszystkim starały się nie popełnić błędu. Szaleńczych ataków i kontr było niewiele. Ataki były rozgrywane powoli, a obie drużyny przede wszystkim pilnowały, by po ewentualnej stracie móc od razu ustawić się w obronie. A strat było sporo. Zarówno w ¶rodku pola, jak i po nieudanych próbach opanowania piłki przy linii.

Niezbyt widoczny był gwiazdor reprezentacji z Ameryki Południowej Roque Santa Cruz, który nie radził sobie w tłoku. Najlepsz± okazję do strzelenia gola miał w 28. minucie, gdy jako jedyny zorientował się, że piłka po rzucie rożnym spadła mu pod nogi, ale strzelaj±c instynktownie, nie trafił w bramkę. Potem zaginał w tłumie. Były piłkarz Bayernu nie mógł znaleĽć sobie miejsca na boisku. We wcze¶niejszych meczach to przez niego przechodziła większo¶ć podań. Tym razem był ¶wietnie od nich odcinany.

W 35. minucie Japonia po raz pierwszy miała okazję do wykorzystania swoich umiejętno¶ci. Po brutalnym faulu na Hondzie Endo uderzał z rzutu wolnego, ale zamiast strzelać, do¶rodkował. Santa Cruz wybił piłkę. Kilka minut póĽniej Honda kończył jedn± z nielicznych kontr Japończyków, a jego strzał z 20 m minimalnie min±ł słupek paragwajskiej bramki.

W drugiej połowie obie drużyny jeszcze bardziej się szachowały. Okazji na gola wła¶ciwie nie było. Czę¶ciej pod polem karnym rywali byli Paragwajczycy, którzy kilka razy próbowali prostopadłego podania do napastnika, ale w ostatniej chwili obrońcy rzucali mu się pod nogi i wybijali piłkę. Japończycy, którzy przez cały mecz próbowali podej¶ć pod pole karne Paragwaju krótkimi podaniami, dopiero w końcówce zmienili taktykę i zaczęli wrzucać piłkę w pole karne rywali, ale bez efektu.

W dogrywce groĽnie było tylko kilka razy

Najpierw wydawało się, ze Nelson Valdez już min±ł obrońców ale strzelił prosto w wychodz±cego z bramki Elji Kawashimę. Po chwili Honda strzelał z rzutu wolnego. Villar wybił piłkę w bok, ale w polu karnym nie było żadnego Japończyka, który dobiłby piłkę do bramki. Po chwili do¶rodkowanie Endo paragwajski bramkarz wyłapał na raty.

Pięć minut przed końcem kontra Japonii prawie przyniosła jej gola. Okazaki przypadkiem min±ł dwóch obrońców i znalazł się sam na sam z bramkarzem. Z boku pola karnego próbował wrzucić piłkę w ¶rodek pola karnego, ale tam akurat żadnego z kolegów nie było. Z wyniku po 120 minutach zadowoleni byli bramkarze. Z tego po rzutach karnych tylko Justo Villar.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca » i Michała Pola »


Zobacz więcej na temat:

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Najnowsze wiadomo¶ci

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowsza wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Mistrzostwa ¦wiata 2010 - mecze