Sulley Muntari - zobacz stronę zawodnika » W doliczonym czasie
gry do pierwszej połowy Muntari hukn±ł z ponad 30 metrów. Asamoah Gyan zd±żył tylko usun±ć głowę, a piekielnie szybko lec±ca piłka wpadła tuż przy słupku urugwajskiej bramki. Fernando Muslera nie miał szans. Gdyby Ghana wygrała z Urugwajem, piłkarz Interu mógłby zostać bohaterem całej Afryki, choć jeszcze tuż przed turniejem o mało nie wyleciał z
kadry.
Niewiele zabrakło, a awans swoich kolegów do ćwierćfinału mistrzostw ¶wiata obejrzałby w telewizorze w Akrze, albo w Mediolanie. Najbardziej utytułowany zawodnik Ghany (w tym sezonie wygrał Ligę Mistrzów, mistrzostwo i Puchar Włoch) pokłócił się z trenerem Milanem Rajevaćem po meczu z Australi±, o to, że odgrywa w kadrze zbyt mał± rolę. Miał Serba obrazić przy kolegach.
Media donosiły, że Mutnari został już z kadry wyrzucony, ale za koleg± wstawił się kapitan drużyny, Stephen Appiah oraz prezydent federacji, Kwasi Nyantekyie. Po przeprosinach przy całej drużynie, Muntariemu pozwolono jednak zostać.
Nie był to pierwszy raz, gdy Muntari miał problemy z dyscyplin±. W 2004 roku wyproszono go z reprezentacji olimpijskiej podczas igrzysk w Atenach. W styczniu nie został zabrany na Puchar Narodów Afryki po tym, jak celowo opu¶cił sparing z Angol±, a następnie dwukrotnie odmówił spotkania z trenerem Rajevacem, gdy ten przebywał w Mediolanie.
Do kadry wrócił, gdy oficjalnie przeprosił trenera. Jego udział w M¦ wisiał jednak na włosku po tym, jak przed jednym z meczów towarzyskich szukał konsultacji medycznej bez wiedzy lekarza reprezentacji.
W RPA w meczach z Niemcami i
USA wchodził z ławki, dopiero w spotkaniu półfinałowym z Urugwajem zacz±ł mecz w wyj¶ciowej jedenastce. Po jego bramce Ghana prowadziła po pierwszej połowie 1:0 z Urugwajem, ale z turnieju wraca z niczym. W 55. minucie wyrównał Forlan i mecz się wyrównał. Zwycięzcy nie wyłoniły dwie dogrywki, a w karnych lepsi okazali się
piłkarze z Ameryki Płd., którzy wygrali 4:2.
Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i
Michała Pola