Francja na mundialu na Sport.pl » Po pierwszych meczach oba zespoły maj± po jednym punkcie. Przegrany w Polokwane może zacz±ć żegnać się z mistrzostwami. Dla Francuzów drugi wielki turniej zakończony w fazie grupowej byłby katastrof±. Na Euro 2008 nie wygrali meczu, strzelaj±c jednego gola.
Ich dramat zacz±ł się dwa lata wcze¶niej, w Berlinie. W dogrywce finału mistrzostw ¶wiata wielki Zinedine Zidane uderzył głow± Marca Materazziego i dostał czerwon± kartkę. Osłabiona
Francja przegrała z Włochami po rzutach karnych.
Gdy Zidane schodził z boiska, wydawało się, że straty jego reprezentacji ogranicz± się do przegrania finału. Francuzi wci±ż wychowywali wspaniałych piłkarzy, następne wielkie turnieje mieli zaczynać z mocno przytwierdzon± łatk± faworytów.
Nikt nie spodziewał się, że osierocona przez lidera drużyna przez następne cztery lata nie zagra ani jednego meczu na poziomie występów z fazy pucharowej niemieckiego mundialu.
Zidane nie wychował następcy, a może nie mógł wychować. Reprezentacyjna starszyzna, choć wci±ż gra w najlepszych europejskich klubach, nie cierpi na nadmiar charyzmy. Thierry Henry jest w Barcelonie od słuchania, a nie pokrzykiwania, trenera w Chelsea zmienić mog± John Terry i
Didier Drogba, ale nie Florent Malouda i
Nicolas Anelka, gdy Manchester United rusza w miasto, o trasie odwiedzin nocnych klubów nie decyduje Patrice Evra (nie tylko dlatego, że lewy obrońca wicemistrzów Anglii wieczory woli spędzać w domu).
- Uważam, że nowa generacja jest nawet zdolniejsza od mojej, ale brakuje jej liderów. Kapitan Evra nie jest przywódc±, a do wygrania mundialu potrzebujesz zespołu liderów - uważa Marcel Desailly, francuski mistrz ¶wiata i Europy.
Typowany na następcę Zidane'a Yoann Gourcuff w RPA raczej nim nie zostanie. Choć w Bordeaux rz±dzi i dzieli na boisku, w kadrze nie potrafi dogadać się ze starszymi piłkarzami, którzy chc±, by selekcjoner wyrzucił go ze składu.
Domenech prawdopodobnie posłucha, bo Gourcuff fatalnie zagrał z Urugwajem. Do pierwszej jedenastki mog± wrócić Malouda i Henry. 34-letni napastnik zast±pi bij±cego rekordy bezproduktywno¶ci Anelkę. Piłkarz Chelsea w czterech ostatnich meczach kadry nie oddał celnego strzału.
- Wszyscy s± podnieceni, nie mog± się doczekać meczu - mówi Domenech. Obserwuj±cy futbol klubowy doskonale widz±, że liderować można także w garniturze i z trenerskiej ławki. Energi±, jak± przekazuj± piłkarzom Jose Mourinho czy Pep Guardiola, dałoby się o¶wietlić niejedno południowoafrykańskie miasto. Fachowcy twierdz±, że przy ich zdolno¶ciach przywódczych, obaj ¶wietnie poradziliby sobie w fotelach prezesów wielkich korporacji. Ale powierzenie Domenechowi kierowania żłobkiem niechybnie zakończyłoby się buntem pracowników i wychowanków.
O podziałach we francuskiej kadrze mówi się od lat. Najsilniejszy, czyli na starych i młodych, selekcjoner próbował rozbić, osłabiaj±c przed mundialem obie grupy. Żółtodzioby straciły Karima Benzemę i Samira Nasriego, staruchy Patricka Vieirę. Efektu nie widać.
Spotkanie w Polokwane nienaburmuszonego Francuza jest równie prawdopodobne co rozmowa z mieszkańcem planety Melmac.
Malouda narzeka, że trener nakłada na niego zbyt wiele obowi±zków w defensywie, dzień przed meczem z Urugwajem w¶ciekło¶ć próbował wyładować podczas treningu, na nogach kolegów.
William Gallas liczył, że po posadzeniu Henry'ego na ławce zostanie kapitanem. Domenech uznał, że ciało obrońcy Arsenalu nie wytrzyma ciężkiego turnieju i wybrał Evrę. Gallas zgrzyta zębami, ale siedzi cicho, od pocz±tku M¦ odmawia współpracy z dziennikarzami. Czy zagra w czwartek, nie wiadomo, wci±ż bol± go mię¶nie.
- Brakuje nam czego¶, co tworzy zespół. Je¶li wci±ż będziemy wzajemnie o wszystko się obwiniać, nie uda nam się niczego zbudować - mówi Sidney Govou.
Reszta próbuje odnaleĽć się w nowej taktyce przygotowanej specjalnie na mundial. 58-letni selekcjoner defensywne 4-2-3-1 zmienił na ofensywne 4-3-3. Jego zespół wydaje się zagubiony, w sparingach zdołał pokonać tylko Kostarykę, nie dał rady Tunezji i Chinom. - W ogóle nie graj± zespołowo, każdy próbuje indywidualnych akcji. Domenech to żaden trener, piłkarze powinni się zbuntować i zacz±ć grać razem - mówi Zidane.
Nad zmianami zastanawiaj± się także Meksykanie. Prawdopodobnie Carlosa Velę i Guillermo Franco zast±pi± Cuauhtemoc Blanco i Javier Hernandez. - Francuzi maj± swoje nazwiska, a my swoje. Musimy pokazać, że jeste¶my wojownikami - mówi pomocnik Gerardo Torrado.
Eric Abidal przyznaje, że je¶li z Meksykiem nie uda się wygrać, o awans będzie ciężko. W ostatnim meczu grupowym Francuzi spotkaj± się z gospodarzami turnieju. Desailly już w pi±tek stwierdził, że do 1/8 finału awansuj± RPA i Urugwaj. Je¶li się nie pomyli, jedynym pocieszeniem Francuzów będzie zmiana selekcjonera. Od lipca poprowadzi ich Laurent Blanc, namiętnie dyskutuj±cy o futbolu z Aleksem Fergusonem, jeden z kandydatów do zast±pienia Szkota w Manchesterze United.