O zwycięstwie Canarinhos zadecydowały dopiero rzuty karne. Po regulaminowym czasie
gry był remis 1:1. Cztery lata wcze¶niej piłkarze z Ameryki Południowej pokonali Holandię w ćwierćfinale 3:2. W obu tych meczach kapitanem Brazylii był jej obecny selekcjoner Carlos Dunga.
- Przeciwko Holandii
gra się bardzo ciężko. Ich styl gry jest teraz bardzo podobny do południowoamerykańskiego. S± ¶wietnie wyszkoleni technicznie - powiedział Dunga.
Na mistrzostwach ¶wiata obie drużyny spotkały się jeszcze w 1974 roku. Wtedy spotkanie decyduj±ce o tym kto zagra w finale 2:0 wygrali Holendrzy.
Piłkarze Berta van Marwijka w RPA byli gór± we wszystkich meczach. Do ćwierćfinału awansowali dzięki zwycięstwu 2:1 nad Słowacj±.
Brazylia w 1/8 finału 3:0 pokonała Chile. Spotkanie z pięciokrotnymi mistrzami ¶wiata nie budzi w nich specjalnych obaw.
- Lepiej gramy przeciwko drużynom, które s± nastawione ofensywnie, a Brazylia z pewno¶ci± do takich należy - ocenił skrzydłowy Ryan Babel.
Pomarańczowi dwukrotnie grali w finale mundialu, ale nigdy nie zdobyli mistrzostwa. Wierz±, że tym razem uda im się tego dokonać.
- Do domu zamierzamy wrócić z Pucharem ¦wiata - zapowiada van Marwijk.
Holendrzy do meczu przyst±pi± w najsilniejszym składzie. Dunga natomiast nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Elano i Felipe Melo oraz zawieszonego za kartki Ramiresa.
W półfinale zwycięzca tego meczu zagra z lepszym w parze Urugwaj - Ghana.
Przewidywane składy: Holandia: Maarten Stekelenburg - Gregory van der Wiel, John Heitinga, Joris Mathijsen, Giovanni van Bronckhorst - Dirk Kuyt, Mark van Bommel, Wesley Sneijder, Nigel de Jong, Arjen Robben - Robin van Persie.
Brazylia: Julio Cesar - Maicon, Lucio, Juan, Michel Bastos - Josue, Gilberto Silva, Dani Alves, Kaka - Luis Fabiano, Robinho.
Sędzia: Yuichi Nishimura (Japonia)