Relacja z meczu Argentyna - Meksyk » Niedzielne mecze 1/8 finału
M¦ 2010 w RPA pokazuj±, że powtórki
wideo dostępne dla sędziów mogłyby mieć ogromny wpływ na przebieg, i wynik najważniejszych meczów. Najpierw bł±d w meczu
Niemcy - Anglia (4:1) popełnił urugwajski arbiter Jorge Larrionda, który nie uznał prawidłowo zdobytej przez Franka Lamparda bramki, a w wieczornym pojedynku
Argentyna - Meksyk bardzo pomylił się Włoch Roberto Rosetti.
W 26. minucie spotkania strzał Leo Messiego dobił głow± Carlos Tevez. Jak pokazały powtórki, napastnik Manchesteru City był ponad metr za ostatnim obrońc± Meksyku. Sędzia główny spotkania miał w±tpliwo¶ci, więc swoj± decyzję poszedł skonsultować z arbitrem bocznym. Mimo trwaj±cej kilka minut rozmowy nie cofn±ł swojej pierwszej decyzji. Bramkę uznał mimo protestów piłkarzy Meksyku.
W¶ród dziennikarzy na stadionie pojawiły się głosy, że konsultacja arbitrów została wywołana sygnałem od sędziego technicznego, który zobaczył powtórkę na telebimie. Sama powtórka bramki Teveza została puszczona na stadionowych ekranach najprawdopodobniej przez przypadek, bowiem zgodnie z zasadami jest to zakazane.
Niewykluczone więc, że główny arbiter także zobaczył swój bł±d na telebimie, lub usłyszał o tym od kolegi. Rosetti jednak nie zmienił decyzji, ponieważ zgodnie z regulaminem nie wolno mu korzystać z pomocy technologii wideo.
- Rosetti połkn±ł tę żabę zamiast FIFA, która sprzeciwia się wykorzystywaniu powtórek wideo. Bo przecież rozpętałby piekło wokół tej polityki FIFA, gdyby uznał gola na podstawie zapisu wideo - komentował na twitterze Gabrielle Marcotti, dziennikarz "Timesa" i "Sports Illustrated".