Wszystkie serwisy

Polska potęga rakietowa - mistrzostwo świata w racketlonie

Michał Kiedrowski
2009-12-06, ostatnia aktualizacja 2009-12-06 21:35

Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski
Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski

Polska odnotowała duży sportowy sukces dwa tygodnie temu, o którym, niestety, mało kto się dowiedział. Drużyna w racketlonie zdobyła mistrzostwo świata. Świetny wynik jak na kraj, w którym na palcach jednej ręki można policzyć ośrodki z kortem do tenisa, stołem pingpongowym, klatką do squasha i kortem do badmintona.

Squash
Fot. Rafał Mielnik / AG
Squash
Hinduska Heha Aggarwal i Australijka Jian Fang Lay podczas meczu eliminacyjnego w ping-ponga
Fot. Charlie Riedel AP
Hinduska Heha Aggarwal i Australijka Jian Fang Lay podczas meczu eliminacyjnego...
Mecz badmintona między premierem Putinem a prezydentem Miedwiediewem
Fot. RIA NOVOSTI REUTERS
Mecz badmintona między premierem Putinem a prezydentem Miedwiediewem
SERWISY
Racketlon to wielobój - zawodnicy muszą zmierzyć się w czterech dyscyplinach, które łączy jedno - piłka i dwie rakiety. Zaczynamy od najlżejszej rakietki do najcięższej - czyli od ping-ponga, przez badminton, squash i kończąc na tenisie ziemnym. W każdym z tych sportów zawodnicy rozgrywają po jednym secie (do 21) według reguł danej dyscypliny. Po rozegraniu czterech setów sumuje się punkty, wygrywa ten, który zdobył ich najwięcej. Jeśli jest remis, po czterech setach decyduje tzw. złoty punkt w tenisie - przy rozgrywaniu tej ostatniej piłki nie obowiązuje jednak zasada podwójnego serwisu (czyli już pierwsze zepsute podanie przesądza o porażce serwującego). Wszystkie "areny" tego wieloboju muszą znajdować się w pobliżu. Według regulaminu przerwa między setami nie może być dłuższa niż 3 minuty, kolejne 3 można poświęcić na rozgrzewkę, aby przestawić się na kolejny sport.

Dlaczego zaczyna się od najlżejszej rakiety? Żeby nie stracić wyczucia w ręce. Wiadomo, że każdy ze sportów rakietowych wymaga innej techniki, ba, w każdym z nich pracują trochę inne grupy mięśni.

- Najbardziej wyczerpujący jest squash, choć w pewnej mierze to też zależy od klasy rywala. Ze słabszym nie trzeba się tak męczyć - mówi Robert Wyszyński, jeden z polskich mistrzów świata. - Podobnie jak w squashu zawodnik porusza się w badmintonie, ale tenis stołowy i ziemny to już kompletnie co innego. Trzeba mieć dobrą kondycję, aby to wytrzymać.

Żeby osiągać dobre wyniki, trzeba się specjalizować przynajmniej w dwóch dyscyplinach sportu. Jedna (nawet na znakomitym poziomie) nie wystarczy - przekonał się o tym Jürgen Melzer, obecnie 28. w rankingu tenisistów ATP. Austriak spróbował sił w racketlonie i nawet w mistrzostwach kraju spektakularnych sukcesów nie odniósł.

- Zawodnicy, którzy w jednym sporcie są bardzo mocni, często nie wytrzymują meczów racketlona pod względem psychologicznym. Nawet w swojej koronnej konkurencji nie grają na swoim normalnym poziomie, bo skupiają się przede wszystkim na tym, aby nie tracić punktów - dzieli się swoim doświadczeniem Wyszyński.

Brazylią racketlona jest Szwecja, która w rozgrywanych rokrocznie od 2002 r. drużynowych mistrzostwach świata była niepokonana. W tym roku w ćwierćfinale ograli Szwedów Polacy różnicą 35 pkt. To była megasensacja. Trochę mniejszą nasz zespół sprawił w półfinale, pokonując Finlandię (wicemistrzów świata 2008), która w swoim składzie miała mistrza świata w grze pojedynczej Mikko Kärkkäinena. W finale Polacy pokonali Austrię.

Skład mistrzów świata: Krzysztof Samonek, Rafał Rykowski, Norbert Stolicki, Marek Wojnarski, Robert Wyszyński, Marta Jeż (mistrzyni świata juniorek).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Polska potęga rakietowa - mistrzostwo świata w ... yeti362 07.12.09, 14:58

    Co za debilny sport. To jak gra - piłką do kosza, siatki, lekarską i palantówką. W normalnych dyscyplinach - drugi rok z z rzędu mamy Puchar Świata wewspinaczce sportowej- Edyta Ropek.»

  • Wymyślić nowe dyscypliny sportu: everettdasherbreed 07.12.09, 15:17

    - kick boxing na rowerach- szachy z baseballem: szachista ma kij bejsbolowy- sumo ze skokami narciarskimiitd.»