Sport.pl

Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!

Po szalonym wyścigu Max Verstappen wygrał GP Brazylii. Drugie miejsce zajął Pierre Gasly, a trzeci był Carlos Sainz. Z 3. na 7. miejsce po zakończeniu wyścigu spadł Lewis Hamilton. Robert Kubica zakończył rywalizację na ostatniej pozycji. W dodatku w trakcie wyścigu pomiędzy nim a Verstappenem doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji, za którą Polak otrzymał karę.
 

Początek wyścigu nie zwiastował niczego szczególnego. Przód stawki wystartował bardzo dobrze, Hamilton próbował wyprzedzić Vettela, jednak Niemiec dobrze się obronił. Nieco dalej Leclerc skutecznie się przebijał przez środek stawki, podobnie jak Sainz na samym tyle. Do pierwszych postojów jedyną akcją na torze były kolejne ataki Leclerca. Zabawa ta zakończyła się jednak gdy Monakijczyk wskoczył na szóste miejsce po dziesiątym okrążeniu. W międzyczasie Ricciardo uderzył w Magnussena i otrzymał za to karę pięciu sekund.

Robert Kubica zablokował Maxa Verstappena

Ricciardo nie był zresztą jedynym kierowcą, który otrzymał pięciosekundową karę. Poza nim ukarany został także Robert Kubica. Podczas 24 okrążenia Verstappen został zablokowany przy wyjeździe z alei serwisowej. Drogę zagrodził mu właśnie Kubica, którego inżynierowie zbyt wcześnie wysłali na tor. Holender był wściekły i krzyknął przez radio "co oni k**** zrobili?", odnosząc się do zachowania Williamsa. Wydaje się, że wina jest po stronie brytyjskiego zespołu, bo to on odpowiada za wypuszczanie kierowców - Kubica po prostu wykonywał polecenia. Mimo to kary nie uniknął, bo sędziowie nałożyli na niego 5 dodatkowych sekund.

Dramat Bottasa i kierowców Ferrari

Sytuacja Verstappena i Kubicy to nic przy tym, co na torze działo się później. Dramat rozpoczął się na dobre, gdy w samochodzie Bottasa doszło do awarii silnika. Nieco wcześniej Fin zaskakująco zmienił strategię na dwa postoje i chciał uporać się z Leclerkiem. Awaria uniemożliwiła mu to, a na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. W trakcie neutralizacji po nowe opony zjechali Verstappen i Leclerc. Hamilton otrzymał instrukcję wykonania odwrotnej akcji do Verstappena, co dało mu pierwsze miejsce, ale na bardzo krótko. Gdy tylko zakończyła się neutralizacja Verstappen wyprzedził z łatwością Hamiltona. Doszło jednak do ostrej walki za ich plecami. Albon pokonał Vettela, a ten zaczął był naciskany przez Leclerca. Kierowca Red Bulla dzielnie się bronił, a Monakijczyk postanowił zaatakować. I dałoby to nam ciekawą walkę, ale kierowcy Ferrari postanowili w siebie wjechać, kończąc walkę w Grand Prix. Na torze ponownie pojawił się samochód bezpieczeństwa, ale na trasie było sporo odłamków, co mogło spowodować problemy w przypadku przywrócenia ścigania. Sędziowie podjęli jednak ryzyko i wznowili zawody na dwa okrążenia do mety. W tym momencie chaos osiągnął szczyt. Hamilton podczas neutralizacji nie wiedzieć czemu zmienił opony, więc teraz desperacko chciał wyprzedzić Albona jadącego na drugim miejscu. Tak bardzo się starał, że uderzył w drugim sektorze w kierowcę z Tajlandii. Ten się obrócił, a Anglika wyprzedził Gasly.

Szalona walka na ostatnich kółkach

Hamilton nie myślał poddawać się i mocno gonił kierowcę Toro Rosso, ten zaś wychodził ze skóry, by obronić drugie miejsce. Walka toczyła się do samej mety, gdzie Gasly wygrał o pół długości samochodu. Hamilton został ukarany po zakończeniu wyścigu za zderzenie z Albonem - mistrz świata dostał pięć sekund kary, w efekcie czego spadł z 3. na 7. miejsce. Dzięki temu na podium znalazł się Sainz, który startował z 20. pozycji! Więcej o Formule 1 na f1wm.pl.

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (50)
Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!
Zaloguj się
  • wredek123

    Oceniono 10 razy 6

    Brawo Robert!
    Może nie jesteś najlepszy , ale jedziesz regularnie!🥳🥳🥳

  • Oceniono 9 razy 5

    Już myślałem, że znów się rozbił co stało się już poniekąd tradycją jak Kevin w święta.

  • maxthebrindle

    Oceniono 6 razy 4

    Kubica dostał karę. Nieładnie - nie kopie się leżącego...

  • zielona-galazka

    Oceniono 11 razy 3

    Oddajcie moje 100mln.
    Jakie dzialania podjęła prokuratura w sprawie narażenia spółki Orlen na stratę olbrzymich rozmiarów?
    Czy Obajtek został już przesluchany?

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 5 razy 3

    Pasjonujące.

  • mer-llink

    Oceniono 13 razy 3

    Czyżby inwestycja PiS-u w Dumę Narodową znowu była na ostatnim miejscu?

    Czy panu Kubicy - i egzaltującym się F1 Żurnalistom - nie jest wstyd, iż my wszyscy (w tym rodzice bez żłobków, kalecy oraz osoby chore na raka) fundujemy tę imprezę?
    Za te pieniądze można rocznie utrzymać kilkadziesiąt żłobków, sprowadzić kontenery nierefundowanego leku na raka, wspomóc rehabilitację niepełnosprawnych w całym kraju...
    PiS nie ma dla nauczycieli, nie ma na szpitale (zamkniecie pediatrii onko w Gorzowie WLK.P; 83-latek umierający na ulicy; porodówka zamknięta w Zakopanem; Opole - SOR w szpitalu wojewódzkim do likwidacji; Gdańsk - wstrzymanie przyjęć do szpitala w Gdańsku)… Nie ma na lekarstwa... Ale ma dla Angolskich i wszelkich innych miliarderów.
    I tak p. Kubica - wraz z eszelonem cmokających od zachwytu Żurnalistów - bawi się za nasze pieniądze, bo PiS mu kupił miejsce w trzecioligowym samochodziku i dokupi jeszcze w innym.
    100 000 000 (jak na razie)!
    To nie PiS ani Orlen jest fundatorem pana Kubicy fanaberii.
    Orlen i PiS tylko gwizdnęli państwowe pieniądze i już włożyli je do kieszeni upadającego Williamsa. A włożą jeszcze do innych, równie "potrzebujących" biednych właścicieli stajni w F1.
    Przymusowym sponsorem tych biednych bogaczy jesteśmy my wszyscy: ty, ja, pan, pani, oni, a nawet tamci państwo pod Gołdapią. Bo to z naszych opłat, z naszych podatków, z naszych - nie jakichś cudownych "rządowych", bo takich nie ma - pieniędzy jest ten sponsoring!
    Nie czuje rumieńca na twarzy ani pan Kubica, ani dmuchający w te tutkę dziennikarze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX