Sport.pl

Robert Kubica skomentował arcytrudny wyścig, w którym zdobył punkt

- Jedynym realistycznym celem było dowiezienie bolidu do mety. W tych trudnych warunkach nie było to łatwe - powiedział Robert Kubica po GP Niemiec, w którym zajął dziesiąte miejsce.

Co to był za szalony wyścig! Aż siedmiu kierowców nie ukończyło wyścigu. GP Niemiec wygrał Max Verstappen, który przyjechał na metę przed Sebastianem Vettelem i Daniłem Kwiatem. Robert Kubica był 10.

- Nie zabrzmię odkrywczo, jeśli powiem, że przez większość wyścigu panowały trudne warunki. Często jechaliśmy na oponach, które w niektórych fragmentach nie pasowały do warunków, jakie rzeczywiście panowały na torze. Nie mogliśmy założyć slicków, bo trzy lub cztery zakręty cały czas były mokre. Pierwsze okrążenia były bardzo ciężkie. Cały czas się ślizgaliśmy. Obraliśmy bardzo konserwatywne podejście, bo i tak nie byliśmy w stanie utrzymać tempa innych zespołów - powiedział Kubica po wyścigu.

I dodał: - Myślę, że podjąłem właściwe decyzje. Jedynym realistycznym celem było dowiezienie bolidu do mety. W tych trudnych warunkach nie było to łatwe. Nie mogliśmy sobie pozwolić na uszkodzenie bolidu. Można było jedynie założyć slicki o jedno okrążenie wcześniej, gdy na torze znajdował się samochód bezpieczeństwa.

- Jedyną możliwością było dowiezienie bolidu do mety. Taki był nasz cel. Ostatnią rzeczą jakiej chcesz jest uszkodzenie bolidu, gdy za cztery dni trzeba znowu wyjechać na tor [na Węgrzech]. Można w ten sposób zniszczyć nie jeden, a dwa weekendy. W dodatku gdy widzisz, jak większość kierowców popełnia błędy, jesteś jeszcze bardziej ostrożny. Wiesz, że każdemu może przytrafić się problem. Łatwo było dziś popełnić błąd.

"Sytuacja staje się szalona"

Grand Prix Niemiec było dla Kubicy pierwszym deszczowym wyścigiem od dziewięciu lat. "Zapomniałem jak wiele wody unosi się za kołami, jak kiepska jest wtedy widoczność. W rajdach jeździłem noce odcinki z mgłą. Gdy wyłączasz światła, bo ich promienie tylko pogarszają sytuację, sytuacja staje się szalona, ale przynajmniej masz notatki i wiesz gdzie się znajdujesz.

- Tutaj, zwłaszcza na pierwszym okrążeniu było naprawdę ciężko. Wszyscy jechali wolno. Ja miałem problemy z przyczepnością, z utrzymaniem go na torze. To było cenne doświadczenie. Dziewięć lat to szmat czasu. W takich warunkach trzeba utrzymywać spokój. Wiele bolidów - chyba nawet wszystkie - było od nas szybszych. Trzeba jechać swoimi limitami, a nie według tego co dzieje się wokół ciebie - zakończył Polak.

Robert Kubica zdobył jeden punkt w tym sezonie.

Więcej o F1 przeczytasz na portalu f1wm.pl

Więcej o:
  • F1. Klasyfikacja MŚ kierowców

    lp. zawodnik punkty
    1 Lewis Hamilton 413
    2 Valtteri Bottas 326
    3 Max Verstappen 278
    4 Charles Leclerc 264
    5 Sebastian Vettel 240
    6 Carlos Sainz 96
    7 Pierre Gasly 95
    8 Alexander Albon 92
    9 Daniel Ricciardo 54
    10 Sergio Perez 52
    11 Lando Norris 49
    12 Kimi Raikkonen 43
    13 Daniił Kwiat 37
    14 Nico Hulkenberg 37
    15 Lance Stroll 21
    16 Kevin Magnussen 20
    17 Antonio Giovinazzi 14
    18 Romain Grosjean 8
    19 Robert Kubica 1
    20 George Russell 0

  • F1. Klasyfikacja MŚ teamów

    lp. team punkty
    1 Mercedes 739
    2 Ferrari 504
    3 Red Bull Racing Honda 417
    4 McLaren Renault 145
    5 Renault 91
    6 Scuderia Toro Rosso Honda 85
    7 Racing Point BWT Mercedes 73
    8 Alfa Romeo Racing Ferrari 57
    9 Haas Ferrari 28
    10 Williams Mercedes 1

Komentarze (27)
Robert Kubica skomentował arcytrudny wyścig, w którym prawie zdobył punkty
Zaloguj się
  • maz9

    Oceniono 13 razy 7

    Ładnie brzmi 12 miejsce na 20 kierowców.
    Gorzej brzmiałoby "przedostatnie miejsce".
    Kubica i tak swoje robi na tyle, ile mu sprzęt pozwala.

  • boromir195419

    Oceniono 6 razy 6

    Oczywiście Robert ma stuprocentową rację . Otrzymał / za grubą kasę / bolid którym oczywiście nie da się z kimkolwiek ścigać , można jednak dojeżdżać do mety. Zadanie to Kubica wykonuje perfekcyjnie dostarczając inżynierom danych. Tyle że jak na razie ''poprawki '' stajni dają efekt zerowy . Możemy mu tylko współczuć a Tych którzy uważają że Kubica jeżdżąc tym szrotem powinien zdobywać punkty uważam za osoby kompletnie pozbawionych wiedzy na temat jego''stajni ''

  • felson

    Oceniono 11 razy 5

    Brawo dla Roberta. Polak który toruje drogę młodym kierowcom w kraju w którym motorsport nie istnieje. A gdyby nie kontuzje to może nawet bez żadnego wsparcia został by mistrzem świata.
    Szacunek i duma!

  • ml2403

    Oceniono 1 raz 1

    Abstrahując od Kubicy, bo jak jedzie tak jedzie, a jak wyprzedził Russela to i tak sukces jest zadziwiające jak różne są osiągi samochodów. Jeżeli na prostej jeden z samochodów przejeżdża obok drugiego mając co najmniej 20km/godz. większą prędkość to przestaje być sport, a jest tylko wyścig konstruktorów. Taka jazda nie ma sensu w kategoriach sportowych ,a właściwie można ją zaliczyć do kategorii marketingu. Podstawa sportu są w miarę równe warunki startu. Nawet w sportach sprzętowych jak skoki narciarskie, żeglarstwo czy bobsleje gdzie sprzęt gra bardzo ważną rolę jednak o końcowym sukcesie decyduje człowiek. To jest chyba jedyna sytuacja gdzie człowiek jest dodatkiem do maszyny. Musi umieć to i owo ale gwarantuję, że Vettel, czy Hamilton gdyby wsiedli do Williamsa też byliby w ogonie stawki. Po co w takim razie robić takie zawody, wsadzić za kierownice roboty i niech tom się nazywa wyścigiem bolidów, a nie jakąś Formułą.

  • kuku666

    Oceniono 5 razy 1

    Prawie zdobył punkty, bo prawie połowa stawki się rozbiła. Mistrz!

  • sacc77

    Oceniono 2 razy 0

    A gdzie turbomatołki są wyniki?!

  • przyjemny_gosc

    Oceniono 3 razy -1

    Mamo, mamo, prawie zdałem maturę... .

  • tomekdp

    Oceniono 4 razy -2

    Łaaał - skomentował wyścig i PRAWIE zdobył punkty... Musimy o tym wiedzieć? Naprawdę?

  • cxubmsqq1

    Oceniono 4 razy -2

    'Wszyscy jechali wolno, ale ja jeszcze wolniej'....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX